Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Mów do siebie, instruuj umysł

Każdy z nas w określonych okolicznościach prowadzi wewnątrz cichy monolog, choć może się to wydawać zupełnie bezcelowe (bo cóż możemy sobie powiedzieć, czego jeszcze nie wiemy?). Naukowcy udowadniają jednak, że takie mentalne wiadomości o specyficznej formie mogą zwiększać efektywność naszych działań i pomagać w nauce.

Mówienie do siebie – zarówno na głos, jaki i w zaciszu własnego umysłu - nie zawsze wynika z zaburzeń psychicznych i nie sprowadza się tylko do motywujących bodźców takich jak „Dasz radę” i „Nic się nie stało”. Przegląd ponad 20 badań poświęconych temu tematowi ujawnia inny rodzaj wewnętrznego dialogu – swoistą autoinstrukcję, która usprawnia procesy uczenia się i pomaga sprostać wyzwaniom.

Pomocna werbalizacja

Autoinstrukcja to rodzaj bieżącego komentarza, który pojawia się w trakcie wykonywania trudnych zadań, szczególnie gdy stykamy się z czymś, co jest dla nas zupełnie nowe lub stawia nam spore wyzwanie. Przykładem takiej sytuacji jest nauka jazdy – werbalizowanie czynności związanych z prowadzeniem samochodu sprzyja koncentracji uwagi, zmniejsza pobudliwość i przyśpiesza automatyzację odruchów.

Z czasem, taki wewnętrzny instruktaż przestaje być konieczny, ale gdy się uczymy, ma 3 podstawowe zalety. Przede wszystkim, pomaga nam wyeliminować rozpraszające bodźce i skupić się na zadaniu. Po drugie, wpływa na łatwość podejmowania decyzji odnośnie tego, co, jak i kiedy chcemy zrobić. W końcu, pomaga nam kontrolować nasze kognitywne i emocjonalne reakcje, zapobiegając impulsywnym zachowaniom i uświadamiając nam konsekwencje różnych wydarzeń.

Innymi słowy, taki wewnętrzny monolog może z jednej strony pobudzać nas do konstruktywnych działań lub też wyzwalać lęk i powodować dezorganizację.

Myśl i działanie

Jedno z ostatnich badań, przeprowadzone na Uniwersytecie w Tesalonikach, wykazało, że wewnętrzny instruktaż jest najskuteczniejszy, gdy włączy się go do cyklu myśli i działania. Najpierw mamy do czynienia z fazą rozważań, w której stawiamy sobie cel i planujemy, jak go osiągnąć – tu kluczowym elementem autoinstrukcji będzie sprecyzowanie komunikatów, jakich będziemy używać w trakcie wykonywania zadania.

Następnie przechodzimy do czynu, stosując wcześniej przygotowane instrukcje. Po wykonaniu zadania przychodzi refleksja – oceniamy to, czego dokonaliśmy i modyfikujemy nasz plan. W tym momencie powinniśmy też pomyśleć o dopasowaniu naszego wewnętrznego instruktażu do potrzeb kolejnego zadania – co pomogło, co zawiodło, w jaki sposób można skrócić komunikaty (sportowcy często używają pojedynczych słów).

Opis takiego cyklu może wydawać się przytłaczający, ale w rzeczywistości ten wewnętrzny dialog przychodzi dość naturalnie. Co więcej, nie jest to czcze gadanie, a o skuteczności rozmowy z samym sobą może świadczyć fakt, że werbalizacja czynności jest metodą terapeutyczną z powodzeniem stosowaną w terapii nadpobudliwości i wielu innych zaburzeń.


Zdarza wam się mówić do siebie? Jakie komunikaty najczęściej sobie wysyłacie? Czy wiecie, że niepochlebne komentarze wypowiadane w myślach pod swoim adresem to forma negatywnej autoinstrukcji, która wypełnia was lękiem i powstrzymuje przed działaniem?

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość