Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Multiwitamina to pieniądze wyrzucone w błoto?

Profilaktyczne przyjmowanie multiwitaminy i preparatów mineralnych jest zupełnie bezpodstawne - do takich wniosków doprowadził przegląd 27 badań oraz analiza wyników trzech nowych prób klinicznych. W jednym z ostatnich wydań Annals of Internal Medicine specjaliści radzą: „Przestańcie marnować pieniądze”.

Tytuł najbardziej zmedykalizowanego społeczeństwa na świecie należy co prawda do mieszkańców Stanów Zjednoczonych – jedna na dwie osoby dorosłe codziennie przyjmuje preparaty multiwitaminowe - i to do nich głównie odnosi się apel, ale Polacy nie pozostają daleko w tyle.

Według danych z 2012 r. łykamy średnio cztery tabletki dziennie (przede wszystkim mikro - i makroelementy, witaminę C i rutozyd), plasując się na 2. miejscu w rankingu europejskich lekomanów (wyprzedzają nas tylko Francuzi). Wygląda więc na to, że też powinniśmy zainteresować się nie pierwszymi przecież doniesieniami o tym, że multiwitamina nie działa.

Na dobre czy na złe?

W nocie edytorskiej do artykułów opublikowanych w najnowszym numerze Annals of Internal Medicine autorzy zawracają się przede wszystkim do zdrowych, racjonalnie odżywiających się Amerykanów, którzy masowo przyjmują suplementy diety w celach prewencyjnych.

Specjaliści bez ogródek piszą, że nie ma żadnych dowodów na korzystny wpływ preparatów multiwitaminowych i mineralnych na stan zdrowia, więc nie ma podstaw, by stosować je w celu zapobiegania przewlekłym schorzeniom. W żadnym ze wspomnianych przez autorów badań nie dowiedziono, by codzienna suplementacja zapobiegała nowotworom i chorobom serca, czy też spowalniała spadek zdolności poznawczych.

Fot. Andreas Feldl / Foter.com / CC BY-NC-SA Fot. Andreas Feldl / Foter.com / CC BY-NC-SA

Co więcej, istnieją dowody na to, że w określonych przypadkach suplementy multiwitaminowe i mineralne mogą wręcz szkodzić. Z badań wynika, że preparaty zawierające beta-karoten mogą zwiększać ryzyko rozwoju raka płuc u palaczy, a duże dawki witamin A i E mogą przyczyniać się do większej śmiertelności w populacji.

„Przesłanie jest proste”, czytamy w edytorialu. „Większość suplementów nie zapobiega chronicznym schorzeniom, ich stosowanie jest nieuzasadnione i powinno się ich unikać.” Autorzy robią wyjątek wyłącznie dla witaminy D, która wymaga według nich dalszych szczegółowych badań. Zaznaczają jednak, że powszechność suplementacji „słonecznej witaminy” nie jest oparta na solidnych dowodach, jakoby zalety miały przewyższać ewentualną szkodę dla organizmu.

Kwestia wiarygodności

Skuteczność preparatów multiwitaminowych i mineralnych nie po raz pierwszy została poddana w wątpliwość, ale tym razem autorzy artykułów mówią o tym w wyjątkowo dosadny sposób, bezpośrednio zwracając się do konsumentów. Taka postawa naturalnie wywołała sprzeciw w środowisku farmaceutycznym, ale wśród krytyków są też lekarze, którzy twierdzą, że dowody kliniczne są zbyt ograniczone, zarówno by zalecać, jak i odradzać suplementację.

Faktycznie, niezależny recenzent dr Stephen P. Fortmann z Kaiser Center of Health Research twierdzi, że do tej pory przeprowadzono niewiele randomizowanych badań klinicznych, poświęconych efektom multiwitaminy i minerałów w zakresie chorób serca, udaru, raka i ryzyka śmierci. Choć przyznaje, że większość z przeprowadzonych badań nie wykazała żadnych korzyści, uważa, że nie ma wystarczających podstaw, by przekonywać ludzi do zaprzestania suplementacji.

The Council for Responsibile Nutrition, grupa reprezentująca przemysł suplementacyjny, zgłosiła znacznie ostrzejszy sprzeciw, oskarżając autorów o stronniczość i nierealistyczną ocenę sytuacji. Krytycy sugerują, że zalecenie, by stosować zdrową dietę i regularnie ćwiczyć zamiast faszerować się suplementami brzmi dobrze w teorii, ale w rzeczywistości jest baśniową wizją, która nie ma wiele wspólnego z prawdziwym życiem.

Komu ufać?

Jak w wielu kwestiach dotyczących przemysłu farmaceutycznego, w tym przypadku też nie sposób dojść do niepodważalnych wniosków, a decyzja, czy zaprzestać, czy kontynuować suplementację będzie zależała od indywidualnych przekonań.

Autorzy obalający mit multiwitaminy podkreślają, że ich apel jest skierowany przede wszystkim do osób, u których nie występują niedobory składników odżywczych (a to podobno większość spośród osób przyjmujących suplementy).

Z kolei wspomniany wcześniej dr Fortmann zwraca się do tych, którzy stosują suplementację, by uzupełnić niedobory spowodowane niewłaściwą dietą. „Nie myślcie, że możecie żywić się fast foodem, a potem łykać garść suplementów”, mówi. „To nie jest dobry pomysł”.

Nie ma wątpliwości co do tego, że żaden kompleksowy preparat nie zastąpi zbilansowanej diety i aktywności fizycznej, ani nie uzupełni w znaczący sposób niedoborów spowodowanych niewłaściwym stylem życia.

Osoby, którzy uważają, że zdrowa dieta wymaga dużych nakładów finansowych (i tym usprawiedliwiają swoje wybory), być może powinny zapoznać się z wynikami badań, przeprowadzonych w Harvard School of Public Health. Okazuje się, że najzdrowsze jadłospisy są około 1,5 dolara dziennie droższe od najmniej zdrowych diet.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. zochosia87

    hmmm, coś w tym jest...

  2. SiwaBudda (Gość)

    Dla Polako 1,5x30 (45 dolarów miesięcznie) przy pensji 400 dolarów to bardzo dużo...

  3. moja (Gość)

    bo żeby brać odpowiednie witaminy trzeba wiedzieć na co i po co. mi np szwankowała odporność, więc zaczęłam brać witaminę d w preparacie d-vitum forte, która wzmacnia organizm. i problem rozwiązany :)

  4. Sexeniunia (Gość)

    @moja - czy zbadałaś poziom witaminy d we krwi przed suplementacją d-vitum forte? badanie nie jest tanie, kosztuje ponad 100 zł ale warto się przekonać jakie dawki stosować. Dzisiaj witamina d stała się bardzo popularna i trzeba ją suplementować bo przez brak słońca i słabe jedzenie prawie 90% polaków ma jej braki. Pamiętaj, że dziennie nie więcej niż 10 000 j.m. Ja polecam 2 kapsułki rano i wieczorem

  5. Izzabb (Gość)

    Wszystko zależy indywidualnych przekonań i moim zdaniem bezpieczna i zdrowa suplementacja kapsułkami meiers lab na pewno nie szkodzi a pomaga.

  6. Madzialenna (Gość)

    Moim zdaniem wszystko zalezy od tego co kupujemy, co łykamy. Jeśli skład jest dobry, przede wszystkim naturalny, to dlaczego nie? Teraz w jedzeniu mamy więcej chemii więc trzeba uzupełniać niedobory witaminowe innymi sposobami.