Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Myjmy dokładnie owoce leśne

Będąc na wycieczce w lesie lubimy jeść jagody, poziomki z prosto z krzaka. Jednak ze względu na groźnego pasożyta nie należy tego robić. Również kupione owoce leśne na straganie należy dokładnie myć.

Owoców leśnych nie należy jeść z prosto z krzaczka - grozi to bąblownicą. Sanepid ostrzega przed groźną pasożytniczą chorobą wywołaną przez tasiemca wieńcogłowego, czyli bąblowca. Jedząc poziomki, jagody, maliny i jeżyny leśne, możemy połknąć jaja tego pasożyta. Dlatego też będąc na wycieczce w lesie owoce zbierajmy do koszyka, a po powrocie do domu, dokładnie je umyjmy i dopiero wówczas spożywajmy.Również ręce po powrocie z lasu należy dokładnie umyć.

Bąblownicę po raz pierwszy w Polsce wykryto na pomorzu w 1994 roku. Badania nad występowaniem tej choroby ujawniły ją w województwach warmińsko-mazurskim i podkarpackim - czyli tam gdzie jest najwięcej owoców leśnych.

Nosicielami tej choroby są zwierzęta mięsożerne leśne, głownie lisy. Mogą ją również przenosić koty i psy. Człowiek zaraża się jedząc owoce do których przyczepione są jaja bąblowca. Larwa tego tasiemca zagnieżdża się w narządach wewnętrznych człowieka, dając objawy kliniczne guza -torbieli. Leczenie tej choroby jest bardzo kosztowne i długotrwałe.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. ._. (Gość)

    W podtytule jest błąd. Tasiemiec to nie bakteria!
    A dziś właśnie słyszałam w radiu, że nie wystarcza nawet kilkukrotne mycie. Jaja bąblowca podobno niszczy tylko wysoka temperatura, czyli zostają tylko przetwory;/