Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Najpierw miłość, potem praca

Otrzeźwiająca wiadomość dla pracoholików – zaniedbywanie najbliższych wzbudza większe wyrzuty sumienia niż błędy popełnione w pracy.

Z badań przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych wynika, że błędów w życiu osobistym żałujemy bardziej niż tych, które zdarzają nam się w pracy. W praktyce oznacza to, że ciągłe zapominanie o rocznicach, bycie w domu gościem i zaniedbywanie przyjaciół wywołuje po czasie większe wyrzuty sumienia niż błędne decyzje czy brak sukcesów na polu zawodowym.

Neal Roese, profesor marketingu w Kellogg School of Management, zapytał 500 Amerykanów o rzeczy, których najbardziej żałują i odkrył, że nasze najgłębsze żale skupiają się wokół związków z innymi ludźmi, a nie kariery - przede wszystkim dotyczą życiowych partnerów, ale również rodziców, rodzeństwa, dzieci i przyjaciół. Innymi słowy, wydarzenia takie jak zdrada partnera czy zakończenie związku wyrzucamy sobie bardziej niż rzucenie studiów czy rezygnację z dobrze płatnej pracy.

„Jeśli czujemy się zagubieni i chcemy odnaleźć receptę na wewnętrzny spokój, największą siłę da nam chronienie, pielęgnowanie i umacnianie związków z najbliższymi” - podsumowuje Roese.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość