Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Naukowo o pocałunku

Całowanie to jedno z najprzyjemniejszych ludzkich zachowań, ale nie kierują nim jedynie hedonistyczne pobudki. Za czułymi buziakami kryje się znaczenie ewolucyjne i sporo informacji na temat tego, jak kobiety i mężczyźni podchodzą do związku.

Skąd wziął się pocałunek?

Nie ma pewności co do pochodzenia pocałunku. Niektórzy naukowcy twierdza jednak, że praktyka ta ewoluowała z rytuału karmienia obecnego u zwierząt, w którym matka przeżuwa i rozdrabia pokarm, po czym podaje go potomstwu. Z tego gestu powstał podobno uniwersalny znak miłości i uczucia jakim jest pocałunek.

Jaka rolę odgrywa całowanie?

W książce zatytułowanej The Science of Kissing: What Our Lips Are Telling Us (Nauka o całowaniu: co mówią nam nasze usta) czytamy, że całowanie zaspokaja trzy podstawowe potrzeby człowieka: popęd seksualny, chęć przeżycia romantycznej miłości i potrzebę przywiązania. Powołując się na liczne badania, autorka książki, Sheril Kirshenbaum, twierdzi, że pocałunek odgrywa niezwykle istotne funkcje biologiczne, a w chwili, gdy usta dwóch osób spotykają się po raz pierwszy, decyduje się przyszłość całego ich związku.

Choć wydaje się to nieprawdopodobne, naukowcy twierdzą, że zwyczajny pocałunek pomaga nam dobrać partnera pod kątem spłodzenia zdrowego potomstwa i przedłuża związek w celu zwiększenia szans na zapłodnienie. Nie od dziś wiadomo, że muśnięcia warg wywołują prawdziwą burzę neuroprzekaźników (dopamina, serotonina) i hormonów (oksytocyna), które wpływają na nasze samopoczucie i rozpalają ogień pożądania.

Dlaczego całujemy inaczej?

Dzięki czułym pocałunkom panie wzbudzają w partnerach uczucie większego przywiązania, a mężczyźni są w stanie pobudzić libido swoich partnerek. I tu kolejna ciekawostka. Mężczyźni o wiele częściej niż kobiety inicjują tak zwany pocałunek francuski. Jedna z teorii głosi, że niewielkie ilości testosteronu w ślinie mężczyzny mogą na dłuższą metę zwiększać ochotę na seks u ich partnerek.

Panie z kolei używają pocałunku jako narzędzia do oceny partnera i trwającego już związku. 66% kobiet twierdzi, że zakończyły pączkujące związki z powodu „złego” pocałunku. Naukowcy wyjaśniają, że nasz zmysł węchu prawdopodobnie rejestruje informacje na temat DNA partnera. Biolog Claus Wedekind odkrył, że kobiety wykazują największe zainteresowanie zapachem mężczyzn, którzy posiadają zupełnie odmienny kod genetyczny w głównym układzie zgodności tkankowej. Wynikiem tego jest większe zróżnicowanie genetyczne potomstwa, a zatem znacznie większe szanse na jego przetrwanie.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość