Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Niebezpieczne baseny

Pływanie to świetny trening aerobowy, ale hiszpańscy naukowcy ostrzegają, że oprócz korzyści dla ciała i ducha, niesie za sobą pewne ryzyko.

Z badań przeprowadzonych przez zespół naukowców z Centre for Research in Environmental Epidemiology w Castilla La Mancha wynika, że regularne korzystanie z krytych pływalni może zwiększać ryzyko wystąpienia raka pęcherza. Dzieje się tak za sprawą wchłanianych przez skórę rakotwórczych substancji, które są produktem ubocznym chlorowania wody.

Trihalogenometany powstają głównie w końcowych stadiach procesu chlorowaniu, dezynfekcji oraz uzdatniania wody, więc problem dotyczy też osób, które często zażywają kąpieli w domu.

Jest to już kolejny dowód na szkodliwość chemikaliów stosowanych do odkażania wody. W 2010 roku ustalono, że na skutek zbyt wysokiego stężenia chloru i bromu (powszechnie stosowanych na pływalniach) dochodzi do wzrostu ryzyka karcynogennych mikrouszkodzeń DNA i pojawienia się problemów z układem oddechowym, np. astmy.

Nie oznacza to jednak, że należy zupełnie zaprzestać korzystania z basenów publicznych. Dr Castaqo-Vinyals uspokaja, że ryzyko rozwinięcia choroby jest niewielkie i jedyne, co musimy zrobić to zachować zdroworozsądkowy umiar.

Wyobrażacie sobie życie bez pływania?

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. Katarzyna (Gość)

    Nie wyobrażam sobie życia bez basenu dlatego używam specjalnych kosmetyków, które dbają o mnie po basenie! Myślę, że temat odpowiedniej higieny po basenowej jest bardzo ważny!

  2. Kinga (Gość)

    Jakich kosmetyków?