Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Niebieska pigułka nie dla zabawy

Na studiach przeprowadza się na swoim ciele przeróżne eksperymenty, łącznie z próbami udoskonalenia tego, co jest wystarczająco dobre. Jeśli wspomagasz się Viagrą bez wyraźnej konieczności, uważaj – taka zabawa może zniszczyć ci życie seksualne.

Prawie 6% aktywnych seksualnie studentów biorących udział w badaniu przyznało, że regularnie przyjmuje leki na zaburzenia erekcji, dostępne bez recepty, by zapewnić sobie, jak to określili, dłuższe i mocniejsze wzwody. Paradoksalnie, analiza ich zadowolenia z życia płciowego wykazała, że im więcej przyjmowali pigułek, tym mniej satysfakcjonujący wydawał im się seks.

Choć jakość funkcji seksualnych wspomnianych mężczyzn nie odbiegała od sprawności innych badanych, panowie mieli wyraźnie mniej wiary w możliwość osiągania i utrzymania pełnych erekcji. Nawet po udanym zbliżeniu, ich poziom ogólnej satysfakcji z życia płciowego był mniejszy.

“Rekreacyjne przyjmowanie leków na zaburzenia erekcji może mieć negatywny wpływ na samoocenę i pewność siebie” – mówi autor badania, Christopher Harte. "Pigułki sprawiają, że mężczyźni stawiają sobie znacznie wyższe wymagania i karmią się nierealnymi oczekiwaniami” – dodaje. W tej sytuacji, ryzyko zawodu, nawet przy obiektywnie satysfakcjonującym pożyciu, jest bardzo duże, a czynnik psychiczny to potężne narzędzie w sferze seksualności.

Urolog dr Drogo Montague twierdzi, że wyniki badań potwierdzają to, czego eksperci od dawna domyślali się odnośnie nadużywania leków na zaburzenia erekcji. „Wiemy jak działają i nie wydaje nam się, by stanowiły fizyczne zagrożenie dla młodych mężczyzn, którzy ich nie potrzebują, ale ryzyka zaburzeń natury psychicznej nie można wykluczyć” – tłumaczy Montague.

Po zażyciu pigułki, mężczyzna najprawdopodobniej ciągle będzie „monitorował” stan erekcji, co może rozpraszać i utrudniać osiągnięcie przyjemności. Taka samoobserwacja może też zwiększać aktywność współczulnego układu nerwowego, który jest odpowiedzialny za przygotowanie organizmu do walki bądź ucieczki i aktywuje się pod wpływem stresu. W normalnych warunkach organizm spowalnia jego pracę podczas współżycia, by móc skupić się na odczuwaniu podniecenia.

Urolodzy twierdzą, że nie ma dowodów na to, by organizm wykształcał tolerancję na leki stymulujące erekcję, ale ich niepotrzebne stosowanie może maskować początki realnego problemu, który często ma podłoże w innych zaburzeniach. Tym samym, stany takie jak hipercholesterolemia, nadciśnienie, cukrzyca, choroby serca i zaburzenia hormonalne, będące źródłem zaburzeń erekcji, mogą przez lata rozwijać się niezdiagnozowane.

Specjaliści ostrzegają też, że wystarczy kilka problematycznych nocy, by stworzyć silne podłoże dla uzależnienia psychicznego. Z każdym nieudanym doświadczeniem seksualnym w mężczyźnie będzie rosła obawa, że następnym razem zdarzy się to samo i że to być może początek przewlekłego problemu. Względny spokój umysłu zapewnia pigułka i koło się zamyka.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. Jerzynka

    Dużo lepsza jest Kamagra, sami zobaczycie http://www.aptekakamagra.pl/kamagra.html