Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Niezwykła terapia śpiewem

W styczniu 2011 kula zamachowca przeszyła ośrodek mowy w mózgu kongresmenki Gabrielle Giffords. Dziś, kobieta, która musiała na nowo uczyć się chodzić i mówić, zadziwia tempem, z jakim odzyskuje sprawność posługiwania się słowami.

Ktoś, kto nie ma pojęcia, co oznacza uszkodzenie ośrodka mowy może nie być pod wrażeniem pojedynczych słów i krótkich fraz mozolnie wypowiadanych przez Giffords. Postępy wydają się jednak bardziej imponujące, gdy uzmysłowimy sobie, że odzyskanie mowy po takim urazie graniczy z cudem i wymaga wykorzystania części mózgu, która do tej pory specjalizowała się w zupełnie innych funkcjach, a do tego znajduje się w drugiej (prawej) półkuli. Jak można to osiągnąć?

Terapia śpiewem

Giffords poddała się terapii śpiewem, która zyskuje coraz większy rozgłos i uznanie w rehabilitacji pacjentów z różnymi typami afazji (zaburzenia funkcji językowych powstałego w wyniku uszkodzenia mózgu). Podczas gdy ośrodki odpowiedzialne za mowę znajdują się w lewej półkuli, prawa półkula odpowiada za umiejętność śpiewania (to wyjaśnia, dlaczego na przykład osoby jąkające się potrafią płynnie śpiewać).

Choć wiedziano o tym już od ponad 100 lat - w 1970 roku bostońscy naukowcy próbowali zastosować śpiewoterapię w przypadku osób, które utraciły mowę na skutek rozległych wylewów – metoda nie zyskała popularności. Zarówno pacjenci, jak i lekarze nie czuli się komfortowo wyśpiewując proste komunikaty, a i nauka nie była na tyle zaawansowana, by wykazać, że taka terapia naprawdę działa na poziomie neurologicznym.

Między śpiewem a mową

Na szczęście, dziś mamy do dyspozycji rezonans magnetyczny i jesteśmy w stanie wykazać widoczne zmian w mózgach ćwiczących. W bostońskim Centrum Medycznym Beth Israel Deaconess trwają pierwsze wielkoskalowe badania nad skutecznością tzw. Terapii Intonacją Melodyczną.

Pacjenci najpierw wyśpiewują wyrazy lub całe zdania zaintonowane przez terapeutę. Wszystko dzieje się powoli, bo choć ośrodki odpowiedzialne za śpiewanie doskonale radzą sobie z melodią i tembrem, nie reagują tak szybko jak lewopółkulowy obszar Broca, odpowiedzialny za generowanie mowy. Do tego dochodzą również problemy rytmiczne. Dlatego terapeuta wystukuje rytm na lewej dłoni pacjenta (kontrolowanej przez prawą półkulę) i angażuje tym samym nerwy motoryczne niezbędne do produkcji mowy. Następnie dochodzi do wypełnienia luki między śpiewaniem a mówieniem. Terapeuta powtarza zdanie z wyraźnie przesadzoną dykcją do momentu, gdy pacjent jest w stanie powoli je powtórzyć.

Patrząc na ten pracochłonny proces z boku, można nie docenić cudów, jakie dokonują się w mózgu pacjenta. Naukowcy z Uniwersytetu Harwardzkiego wykazali jednak, że terapia intonacją melodyczną w widoczny sposób przekształca struktury nerwowe.

Zmiany w mózgu

Jednym z najciekawszych przykładów jest Laurel Fontaine, szesnastolatka, która pięć lat wcześniej doznała rozległego wylewu niszczącego 80% jej lewej półkuli. Lekarze nie dawali jej żadnych szans na mówienie, chodzenie i sprawne posługiwanie się dłońmi.

Po roku konwencjonalnej terapii, Laurel potrafiła wypowiedzieć maksymalnie dwa słowa naraz. Po 4-miesięcznej śpiewoterapii, dziewczyna wciąż miewa problemy ze znalezieniem odpowiednich słów, ale sprawnie posługuje się mową i w przyszłości nikt prawdopodobnie nie zorientuje się, przez co przeszła.

Historia Laurel ma jednak ważniejsze implikacje. Nastolatka ma identyczną siostrę bliźniaczkę, co umożliwiło naukowcom porównanie mózgów dziewcząt. Skupili się na ośrodku odpowiedzialnym za śpiew i odkryli, że po przystąpieniu Laurel do programu Terapii Intonacją Melodyczną, włókna nerwowe tej konkretnej struktury zwiększyły swoją liczbę i objętość w porównaniu z tym samym obszarem w mózgu bliźniaczki, Heather.

Czynnik wieku

Niezwykłe efekty rehabilitacji Laurel zawdzięcza w dużej mierze młodemu wiekowi. Dr Gottfried Schlaug twierdzi jednak, że terapia może przynieść efekt w każdej grupie wiekowej. "Nawet mózgi 80-letnich pacjentów wykazują zmiany plastyczne i podejmują aktywność adaptacyjną. Może to po prostu trwać znacznie dłużej i tak jak w przypadku nauki jeżyków obcych, starszy mózg może nigdy nie osiągnąć tego samego poziomu zaawansowanie, co młody."

Terapia Intonacją Melodyczną to tylko jedna z wielu metod stosowanych podczas rehabilitacji mowy, wciąż jeszcze słabo znaną i być może nie najskuteczniejszą, ale gdy osoba, która potrafi wypowiedzieć zaledwie dwa słowa zdaje sobie sprawę, że bez większych przeszkód może wyśpiewać wszystkie znaczenia, pojawia się pełna nadziei myśl: Mogę mówić! Taka motywacja jest nie do przecenienia.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość