Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Nocne marki częściej otyłe

Nie od dziś wiadomo, że kto rano wstaje temu Pan Bóg daje. Można by też dodać, że kto noce zarywa, temu ciała przybywa.

Badania przeprowadzone przez Northwestern Medicine sugerują, że późne kładzenie się spać i odsypianie następnego dnia zwiększa ryzyko nadwagi. Osoby, które zaburzają naturalny rytm dobowy spożywają więcej kalorii wieczorem, jedzą mniej zdrowo i przeciętnie ważą więcej niż tzw. ranne ptaszki, które kładą się do łóżka stosunkowo wcześnie.

To jedno z pierwszych badań w USA, które stara się wyjaśnić związek pomiędzy rytmem snu i czuwania a dietą i indeksem masy ciała. W studium wzięło udział 51 uczestników, z których 23 kładło się przeciętnie o 3:45 i wstawało o 10:45, a 28 rozpoczynało dzień około 8 i kończyło nie później niż parę minut po północy. Badani przez przynajmniej 7 dni skrupulatne notowali godziny snu i posiłków, a wokół nadgarstka nosili aktygraf - urządzenie wielkości zegarka, które pozwala zmierzyć nasilenie aktywności ruchowej.

Ostatecznie okazało się, że nocne marki spożywały dziennie 248 kalorii więcej, dwa razy więcej posiłków typu fast food i aż o połowę mniej warzyw i owoców niż osoby, które kładły się do łóżka wcześniej. Wypijały też więcej wysokokalorycznych napojów gazowanych i miały wyższy wskaźnik BMI.

„Te dodatkowe kalorie mogą oznaczać znaczny przyrost wagi – około 1 kg miesięcznie – jeśli nie idą w parze z aktywnością fizyczną” - mówi współautorka badania Kelly Glazer Baron z Northwestern University Feinberg School of Medicine. Wyniki po raz kolejny uświadamiają nam, że nie liczy się jedynie liczba spożytych kalorii, ale też pora posiłku, a to z kolei bezpośrednio łączy się z rytmem snu i czuwania.

„Ludzki rytm dobowy i metabolizm są zsynchronizowane z ruchem ziemi, więc po zachodzie słońca powinniśmy spać, a nie jeść” - dodaje dr Phyllis Zee, dyrektor Centrum Zburzeń Snu przy Feinberg and Northwestern Memorial Hospital. „Gdy sen i posiłki nie są zgodne z naszym wewnętrznym zegarem, zaburzenia apetytu i metabolizmu są nieuniknione, a to najczęściej prowadzi do przyrostu wagi.”

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość