Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Owoce morza - jeść czy nie jeść?

Bogate w białko owoce morza są niskokaloryczne, lekkostrawne i pożywne. Oprócz zalet mają też niestety wadę - często bywają przyczyną uczulenia. Nie wszystkim też osobom ich właściwości odżywcze służą równie dobrze.

Mięczaki i skorupiaki są doskonałym źródłem wielu niezbędnych składników odżywczych, np. witaminy B12, potrzebnej do tworzenia czerwonych krwinek oraz prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego, a także cynku, odpowiedzialnego m.in. za rozwój i prawidłowe działanie układu płciowego czy gojenie się ran. Owoce morza zawierają też w różnych ilościach (w zależności od rodzaju) witaminy B1, B2, PP oraz takie składniki mineralne jak selen, wapń, magnez i jod.

Walory żywieniowe i smakowe frutti di mare doceniają smakosze i wszyscy, dbający o zdrowe odżywianie konsumenci. Produkty te mają mało tłuszczu, są lekkostrawne i przyczyniają się do zapobiegania chorobie wieńcowej. Dlatego m.in. warto wprowadzić je do swojej diety, przynajmniej raz w tygodniu.

Na co należy uważać

Wprowadzając owoce morza do swojej diety warto mieć na uwadze ich pochodzenie i termin przydatności do spożycia. Najlepsze i najwartościowsze są w dniu połowu, ale nie każdy może sobie na taki rarytas pozwolić, chociażby z racji miejsca zamieszkani (w głębi lądu). Kupujemy więc frutti di mare mrożone lub w konserwowych zalewach itp. Jeśli uda nam się dostać żywe, należy je przechowywać nie dłużej niż 2 dni, w temperaturze 0-5 st. C. Zamrażane przechowujemy nie dłużej niż 2 miesiące.

Zwracaj też uwagę na miejsce, z którego pochodzą owoce morza, które kupujesz. Mięczaki odżywiają się, filtrując wodę, z której czerpią tlen i pożywienie, dlatego jeśli w wodzie znajdą się jakiekolwiek zanieczyszczenia, jest prawdopodobne, że takie same, ale w większym stężeniu znajdą się w mięczakach, a potem w twoim organizmie. Najbezpieczniejsze są skorupiaki i mięczaki hodowane w wyspecjalizowanych gospodarstwach, w czystych wodach. Nigdy nie należy zbierać podczas wakacji małży na plaży i ich spożywać, jeśli nie ma się pewności, że okoliczne wody są czyste. Aby uniknąć zatrucia owoce morza należy kupować tylko ze znanych źródeł. Przed gotowaniem sprawdzamy czy skorupki muszki są dokładnie zamknięte. W każdą niedomkniętą małże należy stuknąć noże, jeśli się nie zamknie, trzeba ją wyrzucić.

Kto powinien uważać, decydując się na jedzenie owoców morza

  • U niektórych osób, po spożyciu owoców morza, może pojawić się pokrzywka lub inne uczulenie.
  • Cierpiący na dnę moczanową nie powinni jeść skorupiaków i mięczaków w dużych ilościach, ponieważ zawierają one puryny, które wpływają na podwyższenie poziomu kwasu moczowego we krwi.
  • Osoby z nadciśnieniem lub na diecie niskosodowej również powinny ograniczyć frutti di mare, ponieważ zazwyczaj gotuje się je w osolonej wodzie.
Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. bwanamke (Gość)

    Lepiej zrezygnowac z owocow morza i ryb przydennych,w nich jest niestety najwieksza kumulacja trucizn,zwlaszcza metali ciezkich,ktore splywaja do morz. W takich paskudnych czasach zyjemy niestety

  2. anna (Gość)

    Ja tez miałam niemały problem z jedzeniem pierwszy raz.Pamietam ze zamówiłam w Antich Caffe.
    Jedzonko bardzo dobre,ale jako poczatkujacy smakosz miałam problemy z małżami.Ale za drugim razem poszło juz lepiej.