Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Pesymizm osłabia działanie leku

Powątpiewanie w skuteczność przyjmowanego leku może stać się samospełniająca się przepowiednią.

Nie od dziś znamy pojęcie efektu placebo. Istnieją niezliczone przykłady na to, że samo przeświadczenie o przyjęciu jakiegoś leku (mimo, że w rzeczywistości zostaje podana neutralna substancja) jest w stanie poprawić samopoczucie chorego. Okazuje się jednak, że działa to też w drugą stronę. Wiara w nieskuteczność przyjmowanych medykamentów (nawet tych prawdziwych) jest w stanie znacząco obniżyć ich skuteczność.

Naukowcy dowiedli, że manipulacja oczekiwaniami może mieć zarówno stymulujący, jak i ograniczający wpływ na działanie tabletek przeciwbólowych. Do takich wniosków doszli na podstawie badania z udziałem 22 ochotników.

Podłączeni do kroplówek z remifentanilem (silnym środkiem przeciwbólowym), uczestnicy mieli zgłaszać poziom bólu (w skali od 0 d0 100) wywołanego na skutek kontaktu z wysoką temperaturą.

Początkowo średni poziom odczuwania bólu wynosił 66, po czym spadł do 55, gdy bez wiedz badanych została podana pierwsza dawka remifentanilu. Gdy uczestnicy zostali poinformowani o zastosowaniu silnego środka przeciwbólowego, poziom bólu zmniejszył się aż do 39. Następnie bez jakiejkolwiek zmiany dawki poinformowano pacjentów, że remifentanil został wycofany i mogą spodziewać się bólu. Średni wynik wzrósł natychmiast do 64.

Podsumowując, gdy uczestnicy spodziewali się bólu, odczuwali go w ten sam sposób zarówno bez, jak i pod wpływem środka przeciwbólowego.

Odkrycie to ma ogromne znaczenie i po raz kolejny udowadnia nam, jak ogromna moc kryje się w ludzkim mózgu. Uczestnicy badania byli ludźmi zdrowymi, którzy zostali poddani próbie bólowej jedynie przez chwile, a już można było zaobserwować tak silna zależność między oczekiwaniami a faktycznym stanem fizycznym. U osób, które przez lata zmagają się z chronicznymi dolegliwościami i wypróbowały mnóstwo nieskutecznych leków, efekt ten musi być naprawdę spotęgowany.

Profesor George Lewith z University of Southampton podsumowuje: „To kolejny dowód na to, że w życiu dostajemy to, czego się spodziewamy.” Ale to również kolejne przypomnienie, by w gabinetach lekarskich sferze psychicznej pacjenta poświęcać znacznie więcej uwagi.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. ktoś (Gość)

    Ja natomiast polecam NAPOJE LIKOPENOWE. Są źródłem wielu
    ważnych dla zdrowia związków. Przede wszystkim w 100% przyswajalnego aktywnego
    likopenu, który przez naukowców i lekarzy uznawany jest za najsilniejszy
    antyoksydant. W jednej butelce takiego napoju jest go, aż 30 mg (najwięcej na
    rynku). Likopen powoduje silny efekt ochronny przed rozwojem nowotworów płuc,
    wątroby, żołądka, prostaty, piersi, szyjki macicy, trzustki, jelita oraz
    chorobach układu krążenia. Będąc najsilniejszym antyoksydantem likopen hamuje
    ponadto proces degeneracji komórek, dzięki czemu dłużej możemy zachować zdrowie
    i młody wygląd. Ponadto doskonale działa na układ pokarmowy. Zawiera też
    witaminy: C, z grupy B, PP, E, K, potas, wapń, magnez, żelazo, miedź, kobalt i
    szereg innych. Jak nie wierzycie to wystarczy poszukać w Internecie.