Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Pigułka trzeźwości

Jeśli po wyjątkowo udanej nocy z przyjaciółmi masz tendencję do budzenia się w oparach fragmentarycznych wspomnień i szeroko pojętego zdegustowania, ucieszą cię wieści o rewolucyjnej pigułce trzeźwości, nad którą właśnie pracują naukowcy.

Wspomniana pigułka ma uchronić nas przed wszelkimi konsekwencjami działania alkoholu na centralny układ nerwowy. Eksperymenty przeprowadzone na myszach dają obiecujące efekty – gryzonie nie były „w stanie wskazującym” pomimo podania im dawek wystarczających, by zachwiać zdolność utrzymania równowagi.

Specyfik blokuje reakcję immunologiczną mózgu, który w naturalny sposób odpowiada na toksyczne działanie alkoholu. Pod wpływem opracowanej substancji, gryzonie zachowały poprawne odruchy i znacznie lepszą koordynację motoryczną w porównaniu z grupą kontrolną.

Mark Hutchinson z Uniwersytetu Adelaide twierdzi, że reakcje zaobserwowane u myszy mają bezpośrednie przełożenie na to, co pod wpływem alkoholu dzieje się z ludźmi, a pigułka ma ogromny potencjał, który być może uchroni nas kiedyś przed nieodwracalnymi błędami.

Naukowcy nie doprecyzowują, czy substancja zniweluje też przyjemnie uczucie rozluźnienia i stany euforyczne wynikające z działania alkoholu na aktywność neuroprzekaźników, ale logika nakazuje sądzić, że taki efekt dostaniemy w pakiecie.

No i co powiecie na taką cudowną pigułkę?

Istnieją też pewne wątpliwości, czy taki specyfik ma rację bytu ze względów bezpieczeństwa. Pijąc bezkarnie całą noc doprowadzilibyśmy organizm do skrajnego zatrucia alkoholem - co z tego, że nie czuje się zawrotów głowy, gdy w całym ciele istna pandemia?

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość