Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Piwo dla maratończyków

Z najnowszych badań wynika, że piwo doskonale wspomaga regenerację organizmu po biegu maratońskim. Zanim jednak włączysz złocisty trunek do diety przedstartowej, musisz wiedzieć, drogi biegaczu, że chodzi wyłącznie o piwo bezalkoholowe.

Bieg maratoński to nieopisane obciążenie dla organizmu, a ceną za satysfakcję są stany zapalne i bolesne mikrourazy strukturalnych włókien mięśniowych. Długie przygotowania zwieńczone tak ogromnym wysiłkiem fizycznym osłabiają też system immunologiczny, co sprawia, że wyczynowi sportowcy są bardziej podatni na różnorodne infekcje nawet tygodnie po biegu.

Od jakiegoś czasu, niektórzy maratończycy twierdzili, że picie piwa bezalkoholowego przez cały okres przygotowań do startu przyśpiesza regenerację organizmu. Nie istniały jednak żadne dowody na potwierdzenie tej tezy.

Naukowcy z Uniwersytetu Technicznego w Monachium postanowili zatem zbadać ten fenomen. 277 zdrowych biegaczy płci męskiej – w większości w przedziale wiekowym 30-40 lat – zgodziło się wziąć udział w eksperymencie polegającym na piciu sporej ilości piwa bezalkoholowego w trakcie przygotowań do Maratonu Monachijskiego i po nim, rozpoczynając 3 tygodnie przed startem i kończąc 2 tygodnie po nim. Dzienna dawka wynosiła od 1 do 1,5 litra. Połowa mężczyzn otrzymywała jednak podobnie smakujący napój placebo.

W trakcie eksperymentu naukowcy pobierali próbki krwi mężczyzn, dzięki czemu mogli monitorować poziom markerów stanów zapalnych. Po starcie, sportowcy zgłaszali wszelkie symptomy chorobowe. Okazało się, że wśród mężczyzn, którym podawano piwo bezalkoholowe odnotowano ponad trzykrotnie mniej przypadków infekcji górnych dróg oddechowych, znacznie mniej zapaleń i niższy poziom leukocytów.

Z czego wynikają takie właściwości piwa wciąż trzeba wyjaśnić. Przewodzący badaniom dr Johannes Scherr jest jednak przekonany, że chodzi o zawarte w napoju polifenole, substancje roślinne, które działają przeciwutleniająco i przeciwzapalnie, a także zmniejszają reakcje alergiczne i hamują reprodukcję wirusów. Jeszcze więcej jest ich w piwie alkoholowym. To jednak lepiej zostawić na świętowanie po przekroczeniu linii mety.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość