Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Płatki śniadaniowe pod lupą

Testy przeprowadzone przez organizacje konsumenckie z całego świata wykazały, że większość popularnych płatków śniadaniowych jest daleka od tego, co można by nazwać zdrowym porannym posiłkiem.

Zewsząd słyszymy, że śniadanie to podstawa dobrze rozpoczętego dnia, zwłaszcza w przypadku dzieci. Według dietetyków nie powinno w nim zabraknąć białka i produktów zbożowych, dlatego bez wahania sięgamy po płatki kukurydziane i mleko, ciesząc się, że nasze pociechy nie kręcą nosem i przynajmniej poranny posiłek przebiega sprawnie. Nic dziwnego – trudno oprzeć się miodowym kółeczkom, czekoladowym kuleczkom i poduszeczkom o smaku toffi.

Niestety, nie tędy droga. Uwielbiane przez dzieci płatki zawierają często skandalicznie dużo cukru, a ilość błonnika jest w nich dalece niezadowalająca. Testy wykazały, że niektóre produkty dwóch największych koncernów produkujących płatki śniadaniowe składają się w ponad 50% z cukru i w niczym nie pomaga fakt, że są wzbogacone o witaminy i minerały. Średnia zawartość cukru w badanych próbkach z polskiego rynku wyniosła 28% (rekordzista to Nestlé Nesquik – nieco ponad 34 g/100 g). To bardzo dużo, choć i tak nie jesteśmy w czołówce niechlubnego światowego rankingu.

Nie oznacza to bynajmniej, że powinniśmy zupełnie wyeliminować płatki z diety. Po prostu przykładajmy większą wagę do studiowania etykiet i wybierajmy te, które:

  • zawierają mniej niż 6 gram cukru (na opakowaniu może figurować jako glukoza, fruktoza, sacharoza, maltoza, maltodekstryna) i 3 lub więcej gram błonnika
  • nie zawierają sztucznych barwników i częściowo uwodornionych tłuszczów roślinnych (tzw. tłuszcze trans)
  • mają jak najkrótszą listę składników
Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. Thekairi (Gość)

    ALEXALEX00 / Ludziska kochane po piysrwzem opakowaniu mam już 9,5kg za soba ale cwicze i trzymam diete o ktorej pisałam wyżej. Potwierdzam, że po tabletkach suszy wiec kobieto nim sie odwodnisz i jezyk całkiem Ci odpadnie to pij choc litr wody nawet smakowej dziennie prf3cz tego co zwykle. Do jedzenia nie ciagnie tez potwierdzam A jak znaleźć sprzedawcę? Wpiszcie na Goglach KUP WHITE LION TEA to wam wyskocza strony tez te zarchiwizowane z allegro i tam mozna napisać. ALBO MARSZ DO APTEKI ZIELARSKIEJ! Tylko, ze tam dostaniecie opakowanie za 120 zł ale lepszy rydz niż nic. Kosztuje ale działa i to na najbardziej opornych wiec czasem warto wydac te 120 zeta i zlecieć 5kg bez wyżeczen w ciagu miesiaca niz przez rok wydawac po 40zł na te tansze bez efektu