Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Podejrzana owsianka

Myśleliście, że owsianka nie może być niezdrowa? Cóż, życie pełne jest niespodzianek.

Pierwszym sygnałem, że jesz coś niezdrowego powinien być fakt, że jesz to w restauracji McDonald's. I dotyczy to również tych najzdrowiej brzmiących elementów menu, takich jak debiutująca ostatnio wśród propozycji śniadaniowych owsianka.

W dość zabawnym artykule, który ukazał się na łamach New York Times, Mark Bittman bezlitośnie opisuje, jak jeden z najbardziej pożywnych na świecie posiłków staje się miską drogiego junk food (z ang. śmieciowe jedzenie). „Prawdziwa owsianka nie zawiera składników; sama w sobie jest raczej składnikiem” - mówi. Tymczasem okazuje się, że McDonaldowa porcja zdrowia zawiera więcej cukru niż baton Snickers.

Według Bittmana, McDonald's w typowym dla siebie stylu robi wszystko, by sprawić pozory prozdrowotnych działań. Owsianka okazuje się jednak kolejnym chybionym strzałem. Co na zewnątrz wygląda jak obiecywane pełnoziarniste płatki owsiane, pyszne rodzynki, słodka żurawina i chrupiące świeże jabłko, w rzeczywistości jest owsem, cukrem, dosładzanymi suszonymi owocami, śmietanką i 11 innymi składnikami, których z pewnością nie trzymalibyście w kuchni.

McDonaldowa owsianka nie zawitała chyba jeszcze do Polski, ale gdy się pojawi, zastanówcie się, czy nie warto poświęcić kilku minut w domu na przygotowanie czegoś, co naprawdę można nazwać „miską zdrowia”.

A wy? Jak przygotowujecie swoją owsiankę?

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. Artur (Gość)

    It's like you're on a missoin to save me time and money!