Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Pokonać bezsenność

Jedni do późna liczą barany, inni budzą się w środku nocy i już nie mogą zmrużyć oka. Po zarwanej nocy wstajesz zła, rozdrażniona i zmęczona. Nim sięgniesz po tabletkę, upewnij się, że zrobiłaś wszystko, by zapewnić sobie dobry sen.

Bezsenność jest najczęściej spotykanym problemem, dotyczącym snu, jak i najbardziej złożonym oraz najtrudniejszym do leczenia. Czasem sam strach przed bezsennością nie pozwala zasnąć. Składają się na nią nie tylko trudności z zasypianiem, ale również budzenie się w czasie snu.

Może być spowodowana zaburzeniami emocjonalnymi, takimi jak niepokój czy depresja, ponownym przeżywaniem minionego dnia, czy martwieniem się co przyniesie jutro.

Jest także wiele fizycznych przyczyn bezsenności np. ból, głód, zimno lub gorąco. Kaszel, katar albo nadczynność tarczycy. Jeśli zbyt często dokucza ci bezsenność , powinnaś poddać się dokładnym badaniom lekarskim.

Jak dobrze i szybko zasnąć

W łagodnych i sporadycznych przypadkach bezsenności poniższe sugestie mogą okazać się pomocne. Na pewno warto spróbować.

  • Wstawaj codziennie o tej samej porze i kładź się o tej samej godzinie.
  • Ułóż plan regularnego spożywania posiłków
  • Nie jedz bezpośrednio przed snem
  • Unikaj napojów, zawierających kofeinę jak również napojów alkoholowych
  • Porządnie wywietrz sypialnię
  • Bardzo ważne jest miejsce w którym śpimy. Powinno budzić przyjemne odczucia. Sypialnię malujemy na spokojny kolor np. łososiowy, jasnozielony czy błękitny. Pastele działają kojąco. Kupmy meble sosnowe, delikatne firanki i zasłony. Najlepiej urządzić sypialnię w pokoju, w którym okno wychodzi na zachód. Zachodzące słońce działa korzystnie na system nerwowy. Najlepsza do spania jest temperatura 18- 22 stopnie.
  • Bardzo ważną rzeczą jest odpowiednie lóżko i materac. Nie za miękki, nie za twardy, ma lekko uginać się w okolicy bioder i barków.
  • Trzeba zrobić wszystko, co pomoże zniwelować hałasy. Jeśli masz wybór, na sypialnie przeznacz pokój, który nie graniczy z łazienką sąsiada, okno nie wychodzi na ruchliwą ulicę.
  • Ważne, by przekraczając próg sypialni automatycznie nastawić się na spokój, odprężenie i sen. Dlatego nie powinno się w niej pracować. Nie kładź się, zanim nie odprężysz się po pracy.
  • Weź ciepłą kąpiel z dodatkiem olejków eterycznych, np. z lawendy, melisy, cytryny lub drzewa cedrowego.
  • Załóż wygodną piżamę, najlepiej z włókien naturalnych, posłuchaj relaksującej muzyki, poczytaj coś co cię odpręży.

Jeżeli sen nie przychodzi nie licz baranów i nie przewracaj się z boku na bok, pomyśl o czymś przyjemnym. O zbliżającym się weekendzie, o wyjeździe za miasto czy o urlopie. Jeśli po 20 minutach sen nie przyjdzie, wstań i zajmij się czymś - posłuchaj radia, poczytaj, ale nie rozwiązuj rebusów, bo w ten sposób rozbudzisz się, zamiast uspokoić.

Pamiętaj, że przewlekłe kłopoty ze snem pogarszają samopoczucie i odbijają się niekorzystnie na stanie zdrowia. Dlatego trzeba się ich jak najszybciej pozbyć.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. vica (Gość)

    W dzisiejszych czasach bezsenność to niestety choroba cywilizacyjna. Dużo stresów wciągu dnia nie pozwala spokojnie zasnąć. w głowie zawsze kłębią się myśli... co będzie jutro? Takie zwariowane czasy mamy!

  2. kim (Gość)

    Wszystkie te rady są cenne,ale jak trudno je wprowadzic w zycie..

  3. bezsenna (Gość)

    niestety należę do grona ludzi którzy cierpią na bezsenność i czasami mam wszystkiego dość- boję sie nadchodzącej nocy-bezsennej nocy i potwornego zmęczenia walczę z bezsennością ale na razie to ona wygrywa....

  4. agacior (Gość)

    hmmm, bezsennosc mnie dopadla jakis rok temu, i wpadlam w bledne kolo. Ma tak duzy wplyw na moje mysli, ze mimo usilnych staran zajecia mojego mozgu czyms innym, zwasze konczy sie mysla czy dam rade dzisc zasnac. Denerwuje mnie to bo widze ze stalam sie zupelnie inna osoba, nie potrafie sie smiac z byle czego, czesto bywam rozdrazniona, rozgoryczona i wszystko staje sie takie trudne. Mysle ze po raz kolejny wybiore sie do lekarza. Poki co chodzenie na basen mimo ze trudno sie tam wybrac jak sie jest zmeczonym, calkiem pomaga. pozdrawiam wszystkie osoby cierpiace na bezsennosc. Dobrze sie czuc ze nie jest sie samym.

  5. Łukasz (Gość)

    Ja miałem problemy z bezsennością, kiedy miałem około 10 lat. Kładłem się około 22 z myślą że znowu nie usnę. Usypiałem o 2 a musiałem o 6 wstawać. Potem wracałem ze szkoły i spałem bo byłem zmęczony. Takie błędne koło. Trwało to kilka tygodni. Problem zniknął, gdy przestałem o tym myśleć i kładłem się dopiero wtedy kiedy naprawdę chciało mi się spać. Ale przez całe dotychczasowe życie mam bardzo czujny sen i prawie zawsze łatwo mnie zbudzić...

  6. mela (Gość)

    A ja mam pytanie jak nauczyc organizm spania wtedy kiedy trzeba(ze wzgledow zawodowych i ogolnie przyjetych).Mimo, ze pracuje po 14 godzin i czuje zmeczenie po pracy to i tak nie poloze sie spac. Musze jeszcze miec czas na wlasne zycie: ksiazke, film, gotowanie itp. Poloze sie spac o 3-4tej bo juz musze, a nie potrzebuje. Trzeba przeciez wstac o 7-mej, 8-mej. Od 10-ciu lat pracuje i nie nauczylam sie spania wtedy kiedy trzeba. Sypiam po 4-5 godzin i zyje aktywnie ale jak mam wolne potrafie przelezec 12-14 godzin w lozku i wtedy nic mnie nie interesuje. Moje lezenie i drzemanie jest moja najwieksza przyjemnoscia Jak to wyleczyc ?? ?

  7. klara (Gość)

    Zrób test i dowiedz się, czy Twój sen jest prawidłowy - http://coaching.focus.pl/testy/ocena_snu/

  8. Zrospaczona (Gość)

    A ja cierpię na bezsenność jakieś 6 lat. Dzis znów nie spałam. Nie moge brać tabletek nasennych bo po nich lepiej nie jeździc samochodem a muszę do pracy. Wiem, że wszystko zależy od tego jak zaprogramujemy się w naszym mózgu, ale to  nie takie proste. Ja mam potworny lęk przed bezsennością i najgorzej jest jak mam do pracy wstać wczesniej niż 8 ma rano.Takie pory jak 5ta, 6ta to jest już kompletna tragedia. Myśl, że się nie wyśpię, ze tak wcześnie muszę wstać i być aktywna następnego dnia mnie paraliżuje i oczywiście nie spię. Głupie no nie? Ale niestety prawdziwe. Żadne herbatki i leki ziołowe nie pomagają. Jestem kłębkiem narwów i ciąglę płaczę. Mam też mysli samobójcze. Każdy dzień po takiej nocy jest trudny a potrafie miec takie kilkudniowe maratony czasem do weekendu. Podła przypadłość. wiem że powinnam iśc do lekarza ale mieszkam za granicą i nie wiem jak szukać pomocy. Narazie zapijam piwem. Nie potrafie sobie poradzić :(