Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Postawa to podstawa

Nadszedł czas, by docenić upór, z jakim matki karciły nas za zgarbione plecy. Okazuje się, że nieprawidłowa postawa nie tylko robi złe wrażenie, ale też może uczynić nas fizycznie i emocjonalnie słabszymi.

Badania przeprowadzone przez ekspertów w dziedzinie zarządzania - Scotta Wiltermutha i Vanessę K. Bohns - wskazują, że przyjęcie dominującej postawy zmniejsza wrażliwość na ból. Wyprostowane plecy i wypięta klatka piersiowa dają większe poczucie władzy i kontroli, co sprawia, że jesteśmy w stanie znieść większe cierpienie.

Wiltermuth i Bohns nawiązują również do poprzednich badań, w których wykazano, że postawa osoby, z którą wchodzimy w interakcję wpływa na nasza posturę i zachowanie. W tym przypadku dowiedli, że osoby przyjmujące uległą postawę wobec dominującej sylwetki partnera charakteryzowały się mniejszą tolerancją na ból.

Podczas gdy większość z nas kuli się pod wpływem bólu, Wiltermuth i Bohns sugerują, że takie zachowanie odbiera nam poczucie kontroli nad okolicznościami i przez to nasila bolesność doświadczenia. Według nich, powinniśmy robić coś dokładnie odwrotnego – spróbować usiąść lub stanąć z wyprostowanymi plecami, wypchniętą klatką piersiową i uniesionym lekko podbródkiem. Inne badania wykazały, że przyjęcie silnej, ekspansywnej postawy może podnosić poziom testosteronu, a ten jak wiadomo zwiększa tolerancję na ból i obniża poziom hormonu stresu.

Istnieje również przypuszczenie, że dominująca postawa może łagodzić ból emocjonalny. Według Edwarda Smitha z Uniwersytetu Columbia, cierpienie psychiczne może aktywować te same ścieżki nerwowe co ból fizyczny. Odpowiednia postura może więc choć w niewielkim stopniu być receptą na smutek, traumę czy ból rozstania.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość