Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Puls a choroby serca

Tętno spoczynkowe jest dobrym wyznacznikiem ogólnego zdrowia i sprawności fizycznej. Do tej pory było jednak niedocenianym czynnikiem ryzyka zawału i udaru. Najnowsze badania wskazują, że wzrastające tętno spoczynkowe może być sygnałem poważnych problemów z sercem.

Wśród czynników, które sugerują podatność na rozwinięcie się chorób sercowo-naczyniowych najważniejszy były dotąd poziom cholesterolu, ciśnienie tętnicze, waga i poziom cukru we krwi. Wyniki badań przeprowadzonych w Norwegii każą jednak wziąć pod uwagę jeszcze jeden wyznacznik – wzrost tętna spoczynkowego na przestrzeni lat.

Naukowcy przeanalizowali dane ponad 30,000 zdrowych kobiet i mężczyzn i doszli do wniosku, że osoby, których tętno spoczynkowe na przestrzeni 10 lat wzrosło z poniżej 70 uderzeń na minutę do ponad 85 wykazywały o połowę większe ryzyko śmierci na skutek incydentu sercowo-naczyniowego. U osób, które przy pierwszym pomiarze miały tętno mieszczące się w zakresie 70-85 uderzeń, ryzyko to było większe aż o 80%.

Odwrotny efekt zaobserwowano u osób, których tętno spoczynkowe było niższe przy drugim pomiarze. Ryzyko śmierci na skutek chorób serca spadło o 40% u osób, których puls zwolnił z 70-85 uderzeń do poniżej 70.

Na tętno spoczynkowe ma wpływ wiele czynników. Wśród nich najważniejsze to waga, ciśnienie tętnicze, przyjmowane leki i aktywność fizyczna. Eksperci uważają, że u zdrowego dorosłego człowieka może ona wahać się między 60 a 100 uderzeniami na minutę (chociaż z niedawno przeprowadzonych badań wynika, że uważają, że górna granica dotychczasowej normy to stanowczo za dużo i wszystko powyżej 80 uderzeń na minutę powinno nas zaniepokoić).

Warto oczywiście pamiętać, że wartości pulsu zmieniają się wraz z wiekiem i obowiązują różne normy. U noworodków puls może wynosić nawet 130 uderzeń na minutę. Nieco wyższy niż u dorosłego człowieka może być też wynik u dzieci i młodzieży (80-90). Wyczynowi sportowcy z kolei osiągają wyniki oscylujące w granicach 40 uderzeń na minutę i jest to najzupełniej normalne.

Ponieważ pomiar tętna spoczynkowego jest stosunkowo prosty, autorzy badania zachęcają, by regularnie kontrolować puls i w przypadku niepokojących wyników lub stałego wzrostu skontaktować się z lekarzem. Pomoże to zidentyfikować potencjalne zagrożenia życia i szybko zastosować działania prewencyjne w postaci adekwatnych zmian trybu życia.

Jak prawidłowo zmierzyć tętno?

Puls mierzymy po krótkim odpoczynku lub kilka minut po przebudzeniu. Dwa palce prawej dłoni przykładamy do lewego nadgarstka lub kładziemy z boku szyi. Po wyczuciu tętna, włączamy stoper lub zerkamy na zegarek z sekundnikiem i liczymy uderzenia przez 15 sekund, a następnie mnożymy wynik przez 4.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. Maleniak (Gość)

    Bzdura na końcu podważa wiarygodność całego tekstu.
    Pomiar 15 sekundowy ma dokładność na minutę +- 5 uderzeń.
    Czyli możemy mieć albo 75 albo 70 albo 80.
    Pomiar wykonujemy przez minutę i wtedy dokładność jest +- 1 uderzenie.