Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Quinoa - super ziarno

„Super ziarno przyszłości”, „złoto Inków” i „matka zbóż” - to tylko niektóre nieoficjalne określenia ryżu peruwiańskiego. Wszystkie jednak w pełni oddają jego niepowtarzalną wartość.

Quinoa (zwana też ryżem peruwiańskim i komosą ryżową) pochodzi z Ameryki Południowej, gdzie już 5 tysięcy lat temu uprawiana była na andyjskich stokach i uważana przez Inków za źródło życia.

Komosę zalicza się do tak zwanych pseudozbóż ze względu na jej właściwości, choć tak naprawdę jest bardziej spokrewniona ze szpinakiem. W gruncie rzeczy jednak, pod względem walorów odżywczych quinoa pozostawia większość zbóż daleko w tyle. Jej ziarna są bogate w potas, magnez, żelazo, miedź, mangan, witaminy z grupy B oraz witaminę E, a różnorodność zawartych w niej aminokwasów (w tym niezastąpionej lizyny) sprawia, że komosa może być podstawą diety, nie powodując uszczerbku na zdrowiu.

Komosa ryżowa jest jednak najlepiej znana i ceniona ze względu na niesamowitą zawartość białka bezglutenowego, które nie tylko może stanowić uniwersalny budulec dla organizmu, ale z powodzeniem może również być stosowane przez osoby chorujące na celiakię.

Pod względem zawartości białka (nawet do 22%), komosie ryżowej dorównuje niewiele warzyw.

Na uwagę zasługuje też zawartość saponin, ukrytych w łupinie ochronnej. Obecność tych związków sprawia, że produkty z komosy wykazują działanie immunostymulujące,przeciwzapalne, przeciwgrzybiczne i antywirusowe, choć niestety wyklucza komosę z menu niemowląt i małych dzieci.

Quinoa w kuchni i kosmetyce

Ziarna quinoa przyrządza się podobnie jak ryż, ale gotuje odrobinę krócej. Ugotowana, posiada delikatny, niemal neutralny smak, który doskonale komponuje się z większością mięs i warzyw. Może być stosowana jako substytut ziemniaków, kasz, makaronów czy ryżu lub jako dodatek do zup i gęstych dań jednogarnkowych. Trzeba jedynie pamiętać, by przed przyrządzeniem ziarna zostały bardzo dokładnie wypłukane.

Quinoa jest również dostępna w postaci mąki lub płatków, które z powodzeniem mogą zastępować tradycyjne müsli. Młode liście z kolei są podobne do szpinaku i wyśmienicie smakują w przeróżnych surówkach i sałatkach. Po ok. 10 godzinach namaczania, można też wyhodować pyszne, słodkawe kiełki doskonałe między innymi do kanapek.

Na kuchni bynajmniej się nie kończy, gdyż walory komosy znane są też w kosmetyce. Dodana do kremów i balsamów, chroni skórę przed szkodliwym promieniowaniem UV, poprawia jest elastyczność i dodaje cerze promiennego blasku.

Czym prędzej odwiedź sklep ze zdrową żywnością i sięgnij po superziarno przyszłości.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość