Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Recepta na dobry żart

Śmiech to zdrowie, a rozśmieszanie innych jest prawdziwą sztuką, którą, jak wskazuje pewien eksperyment, można opanować przestrzegając pewnych zasad.

Z badania, o którym pisze Psychological Science wynika, że za najśmieszniejsze uważamy dowcipy oparte na pogwałceniu norm moralnych, ale tylko wtedy, gdy są one na tyle łagodne, by słuchający miał do zaprezentowanej sytuacji dystans psychologiczny.

W pierwszym eksperymencie uczestnicy czytali pary zdań, z których jedno opisywało pewne wykroczenie moralne (np. rabin promujący wieprzowinę), a drugie nie. W większości przypadków jedynie to pierwsze powodowało u czytających rozbawienie.

Drugi eksperyment miał na celu sprawdzenie, czy fakt, że dane pogwałcenie norm jest mało prawdopodobne czyni je łagodniejszym, a zarazem śmieszniejszym i okazuje się, że tak. Większy dystans psychologiczny do sytuacji sprawia, że wydaje nam się ona zabawniejsza. Kiedy mamy wrażenie, że jest prawdopodobna, żart najczęściej przestaje nas śmieszyć.

Jeśli przygotowujesz dziś dla przyjaciół ucztę humoru i chcesz ją przyprawić ją szczyptą niemoralności, pamiętaj o sekretnej formule: nie może być zbyt pikantnie.

Tak na marginesie, daliście się już dzisiaj wpuścić w maliny?

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość