Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Rozmawiasz przez Skype? Uważaj na zakłócenia

Gdy obraz zastyga lub z głośników dobiega irytujący szelest, naturalnie wściekasz się na jakość usługi, nie na rozmówcę. Mimo to, problemy techniczne zakłócają również wasze połączenie emocjonalne.

Bez względu na to, czy łączysz się telefonicznie, przez Skype, czy Face Time, to niesamowite i niezwykle cenne, że tak łatwo można skontaktować się z kimś, kto znajduje się na drugim końcu świata. Błyskawiczna i bezproblemowa interakcja jest kluczowa dla poczucia jedności i przynależności nie tylko w życiu osobistym, ale również w sferze biznesowej. Ale wpisz w wyszukiwarce hasło "iPhone 4 FaceTime," a okaże się, że jedne z najczęstszych wyszukań to „iPhone 4 FaceTime not working (nie działa)” i „iPhone 4 FaceTime connection lost (utrata połączenia).”

To co mówimy i widzimy – “zawartość” naszych interakcji”- jest oczywiście najistotniejsze dla naszych relacji, ale forma i przebieg komunikacji nie pozostają bez znaczenia. Zakłócenia obrazu i dźwięku mogą sprawiać, że nie czujemy się komfortowo prowadząc rozmowę, a to z kolei może wpływać na to, jak oceniamy relację z naszym rozmówcą. Najnowsze badania wskazują, że nawet minimalne utrudnienia rzutują na jakość nawiązanego połączenia - zarówno w sensie technicznym, jak i emocjonalnym.

Autorzy artykułu opublikowanego na łamach PLOS ONE zbadali, jak drobne opóźnienia w komunikacji wpływają na poczucie solidarności rozmówców. Zaaranżowano serię rozmów telefonicznych, w których uczestnicy mieli przez 5 minut dyskutować o wakacjach. W niektórych rozmowach wprowadzono minimalne, jednosekundowe opóźnienia w przekazywaniu dźwięku; inne pozostawiono niezakłócone.

Dodatkowo, niektóre pary z pierwszej grupy zostały poinformowane o występowaniu zakłóceń. W ten sposób chciano sprawdzić, czy świadomość, że przerwy w ciągłości komunikacji nie wynikają z winy rozmówcy, wpływa jakkolwiek na ocenę relacji.

Po zakończeniu rozmów, uczestnicy badania zostali poproszeni o wypełnienie kwestionariusza, dotyczącego solidarności z rozmówcami. Pytano o poczucie jedności, zgodności i zrozumienia. Okazało się, że uczestnicy, których rozmowy zostały zakłócone mieli znacznie niższe poczucie jedności i przynależności z rozmówcą, a świadomość, że opóźnienia w komunikacji wynikały z usterki technicznej nie była czynnikiem łagodzącym negatywny odbiór relacji z partnerem.

Autorzy badania wyciągają bardzo oczywiste wnioski. W świecie, w którym interakcje coraz częściej są mediowane przez komputery i smartfony, nasze relacje osobiste i biznesowe mogą być w pewnym sensie zależne od technicznej jakości połączenia.

Technologia, która miała ułatwić ludziom nawiązywanie relacji poprzez imitowanie interakcji twarzą w twarz, w rzeczywistości może je wręcz utrudniać. Warto pamiętać o tym podczas następnej „poszarpanej” wideokonferencji. Bądźmy świadomi tego, że po drugiej stronie jest człowiek, a między nami wyłącznie zawodna technologia.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. darmik1980

    ciekawe, dobrze wiedzieć...

  2. zostroja85

    skype skypem... niestety nie zastąpi to bliskości z tą osobą :(

  3. zochosia87

    nigdy bym nie przypuszczała, że to się wiąże z takimi problemami...

  4. mertron25

    kto by pomyślał...