Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Ryby, których lepiej unikać

Ryba jest jedną z najzdrowszych rzeczy, jakie mogą znaleźć się na naszych talerzach … pod warunkiem, że wybieramy odpowiedni gatunek.

Ostatnio tyle się mówi o zawartości rtęci w rybach, że często zastanawiamy się, czy nasz z zamierzenia zdrowy obiad to rzeczywiście solidna dawka kwasów Omega-3, czy może coś na kształt starego termometru.

Ryby i skorupiaki mają tendencję do zatrzymywania metylortęci, znanego z bardzo wysokiej toksyczności oraz łatwości wnikania do organizmu związku organicznego rtęci, który gromadzi się w zbiornikach wodnych jako jeden z produktów ubocznych produkcji przemysłowej. Dobra wiadomość jest jednak taka, że ryby jako źródło metylortęci stanowią dla człowieka mniejsze zagrożenie niż się powszechnie wydaje. Większość ryb i skorupiaków, które jemy wykazuje niewielkie stężenia toksycznego związku, więc tak długo jak unikamy (lub ograniczamy spożycie) pewnych gatunków, nie jesteśmy w niepokojący sposób zagrożeni.

Gatunki, które akumulują większe ilości rtęci i metylortęci to:

  • rekin
  • miecznik
  • makrela królewska
  • płytecznik

Kobiety ciężarne, karmiące lub planujące ciążę, a także małe dzieci powinny bezwzględnie ich unikać.

Ryby i skorupiaki, które wykazują relatywnie niskie stężenia rtęci to:

• ryba maślana • sum • dorsz • łupacz • śledź • homar • makrela atlantycka • karmazyn • rdzawiec • pstrąg • puszkowany tuńczyk light • sieja • morszczuk

Najniższym stężeniem toksycznych związków odznaczają się:

• anchois • małże • ostrygi • łosoś • sardynki • przegrzebki • krewetki • tilapia

Miłośnicy sushi powinni być czujni jeśli chodzi o takie wybory z menu jak:

• Ahi • Kajiki • Maguro • Makjiki • Shiro • Suzuki • Toro

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. aga (Gość)

    Co z ekomerem, skoro rekin jako ryba akumulująca większe ilości rtęci?