Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Śmiech zwiększa tolerancję bólu

Trudno o salwy śmiechu, gdy ból rozsadza nam głowę, sztywność karku uniemożliwia jakikolwiek ruch, a skurcze w podbrzuszu utrudniają oddychanie, ale według naukowców z Uniwersytetu Oksfordzkiego warto zdobyć się na taki wysiłek.

W zasadzie nawet nas to nie dziwi. W końcu jak mantrę powtarzamy, że śmiech to zdrowie, a teraz mamy na to kolejny naukowy dowód.

W przeprowadzonym badaniu, osoby, którym wyświetlano filmy komediowe były w stanie znieść o 10 proc. bólu więcej niż przed projekcją. Naukowcy tłumaczą, że jest to najprawdopodobniej wynikiem produkcji endorfin, neuroprzekaźników, które są odpowiedzialne za dobry nastrój, ale mogą również działać jak środki przeciwbólowe. Gromki śmiech stymuluje produkcję „hormonów szczęścia”, a te w naturalny sposób wprawiają nas w stan euforyczny i zaburzają odczuwanie bólu.

To zresztą nie pierwszy eksperyment, który wykazał, że śmiech może stanowić istotny czynnik zwiększający próg tolerancji bólu. W 2007 roku wykazano, że dzieci, które musiały być poddawane bolesnym procedurom były w stanie znieść ból znacznie dłużej, gdy zapewniono im humorystyczną rozrywkę.

Poprzednie badania wskazują również, że śmiech korzystnie wpływa na kondycję serca poprzez obniżanie ciśnienia, a nawet poszerzanie błon wyściełających naczynia krwionośne, zupełnie jak za sprawą ćwiczeń aerobowych.

I choć nie zawsze jest nam do śmiechu, jest to jeden z tych wysiłków, które naprawdę warto podjąć.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość