Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Stres zaraźliwy jak grypa

Grypa to nie jedyne paskudztwo, które krąży w miejscu pracy. Z badań wynika, że współpracownicy mogą również zarazić cię … stresem.

Prof. Elaine Hatfield, psycholog z Uniwersytetu Hawajskiego, twierdzi, że przebywając przez kilka godzin w towarzystwie zestresowanej osoby, przejmujemy jej negatywny stan emocjonalny.

„Ludzie są w stanie podświadomie powielać wzorce zachowania, posturę i wyraz twarzy innych” - mówi Hatfield. „W rezultacie, przejmują na siebie ich stany emocjonalne.”

Wynika z tego, że jesteśmy jak gąbki, które chłoną emocje i sygnały wysyłane przez otoczenie, a gdy już udzieli nam się stres i niepokój innych, zaczynamy skupiać się na własnych problemach.

Prof. Hatfield odkryła, że przejmujemy nie tylko negatywne nastawienie naszych współpracowników, ale również ich język ciała. Sami zaczynamy marszczyć brwi, kulić ramiona i zaciskać pięści, a to jak dowiedziono wcześniej może mieć wpływ na zwiększenie poziomu hormonu stresu (Postawa to podstawa).

Hatfield twierdzi, że na zaraźliwe działanie stresu szczególnie narażone są kobiety, ze względu na większą empatyczność i wrażliwość na emocje innych.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość