Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Sukces inżynierii genetycznej

Po sześciu latach od wszczepienia, ogłoszono, że pierwsze na świecie cewki moczowe wyhodowane z komórek pobranych od pacjentów doskonale spełniają swoje funkcje. To wielki sukces inżynierii genetycznej.

Sześć lat temu w Wake Forest Institute for Regenerative Medicine w Winston – Salem, amerykańscy lekarze przeprowadzili pionierskie zabiegi wszczepienia cewek moczowych wyhodowanych w laboratorium z komórek pięciu meksykańskich chłopców, którzy doznali poważnych obrażeń na skutek wypadków. Mali pacjenci mieli wtedy od 10 do 14 lat. Dziś czują się doskonale, a wszczepione narządy spisują się bez zarzutu.

Jak tego dokonano? Najpierw od każdego z chłopców pobrano grupy komórek (z pęcherza moczowego), po czym wyizolowano te, które miały w przyszłości stworzyć nowy narząd. Przez wiele tygodni namnażano je w warunkach laboratoryjnych, a następnie uformowano z nich cieniutkie przewody dopasowane do anatomii małych pacjentów. Po kilkunastu dniach, cewki były gotowe do wszczepienia.

Profesor Chris Mason, ekspert w dziedzinie medycyny regeneracyjnej z University College London uznaje ten sukces za prawdziwy przełom i podkreśla wagę terapii komórkowej. „Gdy organ lub tkanka ulegają nieodwracalnemu zniszczeniu, żaden lek i urządzenia nie przywrócą pacjentowi możliwości normalnego funkcjonowania. Jeśli celem ma być całkowite wyleczenie, terapia komórkowa jest jedynym środkiem” - mówi.

Dotychczas szanse na przywrócenie sprawności takiego narządu wynosiły ok 50%. W wielu przypadkach pacjenci do końca życia musieli zmagać się z ciągłymi infekcjami dróg moczowych i problemem nietrzymania moczu. Terapia komórkowa to dla takich osób szansa na normalne życie po traumatycznych doświadczeniach.

Obecnie ten sam zespół naukowców pracuje nad rekonstrukcją ponad 30 rodzajów tkanek i narządów. Inżynieria genetyczna to niewątpliwie przyszłość medycyny, choć możę niewątpliwie budzić lek i kontrowersje.

Co o tym sądzicie?

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość