Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Surowy miód - inwestuj w zdrowie

Większość z nas nie zdaje sobie sprawy, że miód dostępny w sklepach ogólnospożywczych jest podgrzewany, pasteryzowany, filtrowany i w zasadzie niewiele różni się od cukrowego syropu. Jeśli chcesz skorzystać z nieocenionych właściwości pszczelego produktu, zainwestuj w nieprzetworzony miód surowy.

O tym, że złocisty nektar coraz częściej naszpikowany jest cukrowymi dodatkami i ołowiem, pochodzącym z pojemników, w których jest przechowywany pisaliśmy już niejednokrotnie. Filtrowanie i podgrzewanie pozbawia go też najcenniejszych właściwości.

Dlatego warto dorzucić parę groszy i zadbać o to, by w naszej kuchni znalazł się miód surowy, który jest w 100% nieprzetworzony, a dzięki temu zachowuje drobinki propolisu, zwanego “pszczelą penicyliną.” Pszczołom służy jako materiał uszczelniający i dezynfekujący. Powlekają nim uszkodzenia w ścianach ula, zabezpieczając się tym samym przed chorobami i innymi owadami.

Występująca jedynie w propolisie pinocembryna ma silne działanie przeciwgrzybicze, przeciwzapalne i immunomodulujące. Kit pszczeli przyśpiesza procesy gojenia i regeneracji tkanek, dzieki obecności oksydazy glukozowej, enzymy, który umożliwia pszczołom przetwarzanie miodu. W kontakcie z wilgocią oksydaza uwalnia niewielkie ilości antyseptycznego nadtlenku wodoru, który unicestwia bakterie, ale nie uszkadza skóry. Ma to szczególne znaczenie w przypadku zakażenia lekoopornymi szczepami gronkowca złocistego (MRSA).

Przy okazji następnych zakupów, wejdź do tego maleńkiego, zawsze omijanego sklepiku ze zdrową żywnością i zapytaj o surowy miód (raw honey). Pamiętaj tylko, że miód „ekologiczny” i „naturalny” nie znaczy „surowy” - nie daj się oszukać!

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość