Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Świadomość śródoperacyjna

Około 1 na 1000 operowanych pacjentów doświadcza tzw. niezamierzonej świadomości śródoperacyjnej na skutek podania niewystarczającej dawki środka znieczulającego lub nieprawidłowej reakcji na leki.

Świadomość śródoperacyjna (zwana też narkozą świadomą) to zjawisko mające miejsce podczas znieczulenia ogólnego, gdy pacjent zachowuje częściową umiejętność odbierania bodźców z sali operacyjnej. Powód? Niedostateczna dawka anestetyku, czyli substancji zapewniającej „bezbolesny” sen podczas zabiegu chirurgicznego, lub nieprawidłowa reakcja organizmu na podane leki.

Dr Andrew Davidson z Królewskiego Szpitala Dziecięcego w Melbourne tłumaczy, że poziom zachowanej świadomości nie zawsze jest taki sam. Pacjent może słyszeć rozmowy (w 48% przypadków), odczuwać presję, a nawet ból (28%).

Zdarzają się skrajnie traumatyczne przypadki, w których operowany jest całkowicie świadomy wszelkich śródoperacyjnych czynności i odczuwa każde dotknięcie chirurga, ale nie może zareagować ze względu na podane mu środki zwiotczające mięśnie.

Doświadczenie świadomej narkozy bardzo często prowadzi do zespołu stresu pourazowego, który objawia się między innymi natrętnymi wspomnieniami, koszmarami sennymi, lękiem, depresją i fobiami związanymi z unikaniem działań i sytuacji, które mogłyby przypomnieć przebyty uraz. Dlatego też wiele przypadków świadomości śródoperacyjnej pozostaje przemilczanych.

Jeśli czeka cię zabieg chirurgiczny, pamiętaj, że o powodzeniu znieczulenia ogólnego w największym stopniu decyduje rzetelny wywiad anestezjologiczny, w którym powinno poinformować się lekarza o wszelkich dolegliwościach i przebytych chorobach.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. Galla Anonimka (Gość)

    Fajnie, że o tym piszecie. Przeżyłam ten stan i to był największy koszmar mojego życia. Moje życie już nigdy nie będzie takie, jak przedtem. Od kilkunastu lat nie potrafię normalnie funkcjonować, żadna psychoterapia nie skutkuje, nie skutkują leki...
    anestezjolodzy i chirurdzy twierdzili, że "przyśniło mi się". Straszna jest bezradność wobec oziębłej i niekompetentnej służby zdrowia (w moim przypadku nie było praktycznie w ogóle wywiadu anestezjologicznego)...

  2. alex (Gość)

    Przeżyłem to zjawisko. Słyszałem rozmowy lekarzy i czułem ból, ale nie mogłem w żaden sposób zareagować. Próbowałem otworzyć oczy, ruszać palcami lewej ręki , jęczeć, nic nie wychodziło. Anestozjolog najmniej się odzywała, więc wyeliminowałem ją ze świadomości, a skupiłem się na chirurgach. Po operacji mogłem powtórzyć całą ich rozmowę i większość czynności które wykonywali. Przeżycie naprawdę nie ciekawe, ale żyję.

  3. wiola (Gość)

    Ja też pamiętam rozmowy chirurga i anestiologa podczas operacji, nikt mi nie chce w to uwierzyć....

  4. Monia (Gość)

    Właśnie jestem w szpitalu 4dni temu przezyłam świadomą narkozę. Miałam szczęście bo gdy sobie uświadomiłam, że już mnie będą operować a ja nie śpię wpadłam w panikę która spowodowała u mnie tętno 160 i anestozjolog powiedział, że nie będę operowana co mnie uspokoiło i spadłam do 116. Wybudzono mnie. Powiedziałam lekarzą o wszystkim.. zrelacjonowałam przebieg mojej narkozy cytowałam ich wypowiedzi. Uwierzyli mi. Zoperowali mnie w znieczuleniu miejscowym.. Nie wyobrażam sobie traumy po operacji na żywca, skoro mam traumę tej narkozy..

  5. monika (Gość)

    o Matko !!! Przeszlam dwie narkozy i nikt mnie o czyms takim niepoiformowal !

  6. nacula125 (Gość)

    Ja nigdy takiego czegoś jak narkoza nie miałam i nie chcę mieć!!

  7. Patrycja (Gość)

    Miałam 11 lat i wycinany 3-ci migdał. Po szesnastu latach nadal czuję ten ból i słyszę odgłos tego narzędzia. Pamiętam łzy spływające mi po policzku, które czułam i pulsoksymetr na palcu. Gdy mnie wybudzili, nie mogłam się uspokoić, oczywiście nikt mi nie uwierzył, twierdzili, że mi się przyśniło.

  8. anna (Gość)

    cały czas się zastanawiam czy to musiało się wydarzyć ,czy to spieprzona robota anestezjologa,bowiem Pani ta zaczęła zbierać wywiad po 2 och tabl premedykacji ,kiedy to praktycznie już nic nie miałam do powiedzenia.Myślę,że wyjdę z tego,ale zostaje ból i żal ,że to właśnie mnie tak potraktowano. Wierzcie jest to koszmarne uczucie
    kiedy nic nie możesz zrobić ,słyszysz operatorów jesteś śmiertelnie przerażony.Na szczęście mnie pozwolono na " zsunięcie się ze stołu operacyjnego' i .to przerwało koszmar.Gdy mówiłam co słyszałam nie wierzono mi ,twierdząc ,że to mi ktoś opowiedział.NIKT po prostu tam byłam.Trochę psycholog trochę neurolog, trochę życzliwi ludzie pozwalają mi o tym zapomnieć. Może więcej trzeba o tym pisać pozdrawiam ANNA

  9. Ewa (Gość)

    Też to przeszłam i też nie dano mi wiary w to przeżycie. Najstraszniejszy jest świadomy ból , bo ciało jest sparaliżowane i nie można nic zrobić by pokazać, że jest się świadomym sytuacji. Panika, lęk , przerażenie, myśl jak długo będzie to trwało.... to jak tortury

  10. gosc (Gość)

    no wiecie co mi tez to się zdarzyło "przysmilo mi się, noogladalam się filmow" w lodzi