Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Szkodliwa rozgrzewka

Rozgrzewka ma na celu poprawienie wydolności tlenowej, pobudzenie procesów metabolicznych, podwyższenie tętna i temperatury mięśni – wszystko dla zwiększenia wydajności i lepszych wyników. Tymczasem z obserwacji ekspertów wynika, że nawet wyczynowi sportowcy podczas rozgrzewki popełniają podstawowe błędy, które wręcz zmniejszają ich efektywność.

James Zois z Uniwersytetu Wiktorii zaobserwował, że zawodnicy nadużywają tzw. rozciągania statycznego, zwanego inaczej relaksacyjnym. Ten typ rozciągania polega na rozluźnieniu ciała, naciągnięciu mięśnia aż do powstania uczucia lekkiego dyskomfortu i utrzymaniu tej pozycji poprzez ciężar ciała lub za pomocą innej siły zewnętrznej (np. przytrzymanie przez partnera). Przykładem może być siad płotkarski i wiele innych ćwiczeń rozciągających łydki, mięsień czworogłowy uda czy zginacze biodra.

Z badań Australijczyka wynika natomiast, że statyczne rozciąganie przynosi efekt odwrotny do zamierzonego. Pasywna forma stretchingu przeczy założeniom rozgrzewki i zamiast pobudzać metabolizm i tętno, odwraca te procesy, wyciszając nas i relaksując. W rezultacie, wydajność skokowa badanych przez Zoisa skoczków w wzwyż zmniejszała się o prawie 8%, w przeciwieństwie do skoków oddanych po rozgrzewce dynamicznej, która wydłużała próby zawodników z miejsca o 3%.

Rozgrzewka dynamiczna, która opiera się na ćwiczeniach takich jak unoszenia kolan, wymachy nóg czy krążenia ramion jest znacznie lepsza, gdyż polega na poruszaniu części ciała i stopniowym zwiększaniu zasięgu i szybkości ruchu. Mięśnie i ścięgna są rozgrzane, a stopniowanie intensywności stymuluje procesy metaboliczne.

Zois podkreśla 11-procentową różnicę w wydajności między statyczną a dynamiczną rozgrzewką – fakt, którego sportowcy nie powinni chyba ignorować. Twierdzi nawet, że z punktu widzenia siły i efektywności, lepiej nie rozgrzewać się w ogóle niż robić to biernie i obniżać swoje osiągi.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość