Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Szkodliwy nadmiar tranu

Jak wykazują norweskie badania, dzieci, które w dzieciństwie piły dużo tranu, często w wieku starszym cierpią na osteoporozę.

Wyniki tych badań są szokujące dla Norwegów, przeczą bowiem podstawowemu zaleceniu narodowej diety i hasłu "Jeśli chcesz być zdrowy i silny, zaczynaj dzień łyżką tranu".

Olej rybi jest bogaty w witaminę D, która pomaga organizmowi w przyswajaniu wapnia. Dlatego też podaje się go głównie dzieciom, by wspierać budowę kości. Tymczasem tran, za sprawą witaminy A, działa w przeciwnym kierunku, bo jej duże ilości powodują rozrzedzanie masy kostnej.

Witamina A do tranu trafia dopiero w trakcie produkcji. Dodaje się ją, by zapewnić olejowi rybiemu długotrwałość, dzięki czemu nie jełczeje. W ten właśnie sposób w jednym specyfiku zawarte są dwa wrogie sobie składniki.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. marylka (Gość)

    no i bądź tu mądry. jak coś jest zdrowe i każą jeść w jednym roku, to już w następnym szkodliwe i niebezpieczne dla organizmu, albo na jedno działa ok, inne niszczy. zwariować można :(

  2. asia (Gość)

    Myślę, że wszystko stosowane z umiarem na pewno nam nie zaszkodzi. My bierzemy tran norweski Gal na polepszenie odporności w okresie jesienno-zimowym. Nie ma co się za bardzo przejmować tymi wynikami badań, bo naukowcy co krok szokują nas różnymi nowinkami i na dobra sprawę wszystko jest szkodliwe w jakimś stopniu.

  3. cynia (Gość)

    My też bierzemy tran Gal i nie wyobrażam sobie okresu jesienno-zimowego bez wzmocnienia odporności właśnie tranem.

  4. hehe (Gość)

    Jem tran codziennie po 4 kapsułki żeby szybciej rosnąć i uodparniać sie :) wydaje mi sie żę jeśli by ktoś spozywał tran z zbyt dużą dwka to by mu szkodził jak wszystko :) )

  5. patysia (Gość)

    Ja podaję dzieciom vitamarin junior, bez witaminy D. Nie mam żadnych obaw, że coś im zaszkodzi.

  6. Daria (Gość)

    Mi od małego rodzice dawali tran i nie mam żadnych skutków ubocznych, wręcz przeciwnie, mało choruję i mam zawsze dobre samopoczucie. Dla dzieci też wybrałam syropek cytrynowy, bo nie lubią tradycyjnego tranu.

  7. Nikuś (Gość)

    Teraz trany są smakowe, więć dzieci z chęcią je piją nie to co kiedyś :) Ja podaję cytrynowy, bardzo dobry i nie ma żadnych sztuczności i jest bez cukru.

  8. Anica (Gość)

    Dobrze, że są takie syropy tranowe, które w składzie mają tylko oleje rybie i nic więcej nieptrzebnego.

  9. Motylla (Gość)

    Vitamarin Junior poleciła mi siostra, od pół roku go podaję i nie ma żadnych objawów przedawkowania. Podaję regularnie zgodnie z zaleceniami.