Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Toksyczna cena za piękno

W ciągu godziny, którą spędzamy w łazience zanim pokażemy się światu, jesteśmy narażone na kontakt z około 200 toksycznymi chemikaliami. Czy chcąc wyglądać piękniej i młodziej, paradoksalnie skazujemy się na szybsze starzenie?

Bogaty skład, wszechstronne zastosowanie

Weźmy na przykład glikol propylenowy. To jeden z podstawowych składników szamponów i mydeł, z powodzeniem używany też do produkcji kulek paintballowych oraz jako składnik płynów roboczych, chłodzących i odmrażających. Tlenek glinu, powszechnie stosowany jako składnik peelingów i korektorów niedoskonałości, choć uważany za nietoksyczny, również może być niekorzystny dla zdrowia, na co jednoznacznie wskazuje coraz większa ilość danych.

W przeciwieństwie do produktów spożywczych i leków kupowanych w aptekach, przemysł kosmetyczny nie podlega ścisłej kontroli agencyjnej, a twoja ulubiona szminka i tusz do rzęs dostają zielone światło jeśli tylko nie zawierają substancji uznanych za szkodliwe. Testy wykonuje się jedynie pod kątem właściwości alergizujących i pomija się obecność substancji, które mogą mieć długofalowe negatywne konsekwencje dla organizmu.

Talk, tlenek glinu i dwutlenek krzemu, wchodzące w skład podkładów do twarzy, mogą powodować podrażnienie układu oddechowego, a nieodzowne parabeny, stosowane jako środki konserwujące leków i kosmetyków, są bardzo często przyczyną uczuleń. Wpływ barwników smołowych, które nadają twojemu fluidowi odpowiedni odcień nie został nawet odpowiednio zbadany. To samo dotyczy różu do policzków, który może być dodatkowo zanieczyszczony rakotwórczymi włóknami azbestu.

Testy przeprowadzone w Finlandii w 2000 roku wykazały, że spośród 49 różnych cieni do powiek, każdy był zanieczyszczony przynajmniej jedną pochodną metalu (m.in. ołowiu, kobaltu, niklu, chromu czy arsenu). Najgorszą sławę mają niestety szminki, produkowane na bazie naftopochodnych wosków, z dodatkiem barwników smołowych. Jako ciekawostkę podaje się, że w ciągu całego życia kobieta "spożywa" średnio 2 kilogramy szminki.

Nietoksyczne nie znaczy nieszkodliwe

Choć większości substancji znajdujących się w popularnych kosmetykach nie uważa się za toksyczne, ich pochodzenie dalekie jest od naturalnego, a to wystarczy, by stanowić czynnik potencjalnie niekorzystny chociażby dla zdrowego wyglądu skóry. Pogoń za pięknem, nawet sztucznym, jest dziś zupełnie zrozumiała, ale może warto więcej uwagi poświęcić składowi kosmetyków, które stosujemy najczęściej i zachować pełny makijaż na okazje, które naprawdę go wymagają...

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość