Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Toksyczne lakiery do paznokci

Większość dostępnych na rynku lakierów do paznokci zawiera w składzie toksyczne substancje podejrzewane między innymi o właściwości rakotwórcze.

Z oczywistych względów podstawowym czynnikiem wpływającym na wybór lakieru do paznokci jest kolor. Warto jednak wziąć pod uwagę skład wybieranego przez nas kosmetyku. Lakiery, zmywacze i produkty do pielęgnacji paznokci są bowiem bardzo często naszpikowane konserwantami o toksycznych właściwościach.

Produkty oparte na bazie wody są pożywką dla rozwoju bakterii, dlatego do większości kosmetyków zawierających w składzie recepturalnym wodę dodaje się konserwanty, by zahamować rozwój chorobotwórczych mikroorganizmów, które mogłyby wpłynąć na pogorszenie jakości wyrobu.

Najgorszą prasą cieszy się tak zwane „toksyczne trio”, czyli formaldehyd, toluen i ftalan dwubutylu, z których pierwszy jest bodajże najbardziej kontrowersyjny.

Formaldehyd zalicza się do surowców żrących, uczulających, sprzyjających zaburzeniom funkcji układu oddechowego oraz przypisuje mu się działanie rakotwórcze, choć nie zostało to należycie potwierdzone badaniami.

Z jakiegoś powodu jednak większość firm wycofuje się z używania czystej postaci formaldehydu w swoich wyrobach, a produkty zawierające jakąkolwiek formę formaldehydu lub substancje go uwalniające (w stężeniu większym niż 0,05% w gotowym produkcie), muszą mieć na etykietach umieszczone ostrzeżenie.

Czysty formaldehyd jest wykazywany na opakowaniach pod nazwą Tosylamide/Formaldehyde Resin, a jego uwalniacze to Benzylhemiformal, 2-Bromo-2-nitropropane-1,3-diol, 5-Bromo-5-nitro-1,3-dioxane, Diazolidinyl Urea, Imidazolidinyl Urea, Quaternium-15, DMDM Hydantoin, Sodium Hydroxymethylglycinate, Methenamine.

Badania przynoszą sprzeczne wnioski. Producenci twierdzą, że ilości toksycznych substancji są tak śladowe, że nie mogą wywoływać żadnych dolegliwości. Ale czy na pewno? Nawet jeśli przymkniemy oko na obecność formaldehydu (to przecież dzięki niemu lakier schnie w 60 sekund!), do myślenia powinien nam dać fakt, że takie kosmetyki testowane są najczęściej na zwierzętach. Warto więc zerknąć na etykietę podczas kolejnych kosmetycznych zakupów.

Jeśli chcecie być pewne, że używany przez was kosmetyk nie szkodzi ani wam ani środowisku, możecie pokusić się o zakup produktów wyrabianych na bazie naturalnego pigmentu, z dodatkiem miki i naturalnych konserwantów.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość