Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Toksyczne samochody

Podwójne poduszki powietrzne, kontrola zapięcia i napięcia pasów, sygnalizator martwego punktu i alarm w przypadku zjechania z pasa ruchu – uważasz swój najnowszy nabytek za najbezpieczniejsze auto na rynku. A do tego tak cudownie pachnie nowością...

Zanim jednak zaczniesz upajać się zapachem świeżutkiej tapicerki, warto zapoznać się z wynikami badań, które sugerują, że ten pożądany „zapach nowości” to opary toksycznych chemikaliów stosowanych w procesie produkcyjnym.

Niedochodowa organizacja The Ecology Center zbadała ponad 200 najpopularniejszych samochodów z rocznika 2011-2012, skupiając się na oparach wydobywających się z takich części jak kierownica, deska rozdzielcza, siedzenia i oparcia. W sumie odkryto ponad 274 różne substancje, wśród których znalazł się między innymi brom (pochodzący z bromowanych materiałów ogniotrwałych), chlor (z polichlorku winylu używanego do produkcji plastiku i szyb), ołów i metale ciężkie.

Naukowcy przypominają, ze ekspozycja na wyżej wymienione substancje może skutkować zaburzeniami pracy tarczycy, wątroby i nerek, upośledzeniem zdolności kognitywnych, zmianami behawioralnymi oraz obniżeniem płodności. Niestety, ich użycie nie jest kontrolowane, choć trzeba przyznać, że od 2006 roku producenci poczynili pewne kroki w celu zmniejszenia toksyczności oferowanych pojazdów. W tej chwili, wnętrza wolne od PVC ma 17% nowych samochodów, a w aż 60% przypadków w procesie produkcyjnym nie używa się BFR - związków ograniczających palność tworzyw sztucznych.

Jakie marki okazały się najmniej przyjazne użytkownikom? Na niechlubne podium wjechały: Mini Cooper, VW Eos i Kia Sportage. Na pochwałę zasłużyła natomiast najnowsza Honda Civic 2012, która została uznana za najzdrowszy samochód jeśli chodzi o wewnętrzną emisję toksycznych oparów.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość