Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Trening z muzyką efektywniejszy

Mówiąc o „spalaczach tłuszczu”, najczęściej mamy na myśli kolorowe kapsułki z ekstraktem z egzotycznych owoców. Nie wszystkie suplementy są jednak przeznaczone do konsumpcji, a jednym z takich niekonwencjonalnych wspomagaczy diety jest … muzyka (choć jeśli się uprzeć, nią też można się sycić).  

Oczywiście, sama muzyka może jedynie łagodzić obyczaje, a nie napięcie guzików koszuli na brzuchu, ale w połączeniu z odpowiednim treningiem podobno może wiele zdziałać.

To, że ulubione dźwięki wywierają na nas korzystny wpływ raczej nie dziwi. Nie da się przecenić łagodnego soulowego głosu, gdy mamy nerwy w strzępach, a większość biegaczy nie wyobraża sobie treningu bez adrenalinogennej dawki bitów. Okazuje się jednak, że podczas wysiłku fizycznego rola muzyki nie ogranicza się wyłącznie do modyfikowania nastroju i wspierania motywacji.

Naukowcy z Nottingham Trent University postanowili sprawdzić, czy sterowanie tempem podkładu muzycznego w czasie ćwiczeń aerobowych wpływa na maksymalne obciążenie pracą (czyli intensywność wysiłku mierzoną w watach). W badaniu wykorzystującym kolarski test progresywny wzięło udział 24 studentów obojga płci. Uczestnicy ćwiczyli w 5 odrębnych sesjach: bez muzyki (grupa kontrolna), przy wolnej muzyce, przy szybkiej muzyce, a także przy muzyce o przyśpieszającym i zwalniającym tempie.

Każda sesja rozpoczynała się obciążeniem o wartości 50 W, które było sukcesywnie zwiększane – o 25 W co minutę aż do momentu, w którym ćwiczący zadeklarowali maksymalne zmęczenie. Maksymalny wysiłek został zdefiniowany jako obciążenie pracą w ostatniej ukończonej minucie treningu.

Przewodzący badaniom Dr. Attila Szabo podsumowuje, że największą pracę wykonano przy muzyce o przyśpieszającym tempie. Innymi słowy, ćwiczenie z szybkim podkładem muzycznym charakteryzuje się większym natężeniem wysiłku bez proporcjonalnych zmian w rytmie serca, a co za tym idzie, większym spalaniem.

Autorzy badania nie wiedzą, czy to zjawisko jest zasługą rzeczywistych zmian na poziomie komórkowym, czy muzyka po prostu odwraca uwagę ćwiczących od zmęczenia. Faktem jest, że konsekwentny trening aerobowy przy muzyce o narastającym tempie może na przestrzeni tygodni nie tylko poprawić naszą wydolność kardiowaskularną, ale również przyśpieszyć utratę tkanki tłuszczowej.
 

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. weronikawroblewska

    Ja sobie treningu bez muzyki nie wyobrażam. Zresztą muzyki słucham ciągle. Ale w czasie treningu szczególnie mi pomaga. Po pierwsze, nadaje rytm. Jak się dobrze dobierze muzykę, to łatwiej zachowywać rytm i tempo ćwiczeń, szczególnie doceniam to przy bieganiu. I po drugie, muzyka pozwala mi się zupełnie wyciszyć i czerpać więcej przyjemności z ćwiczeń, a poza tym nie zwracam uwagi na ewentualne zmęczenie.

  2. grzegorztryba

    tak, mnie pobudza do szybszego działania

  3. annika

    Zgadza się, że muzyka pomaga :) Chociaż czasami lubię słuchać śpiewu ptaków.

  4. Mariusz_S

    Mnie również muzyka pomaga podczas ćwiczeń i niejako mobilizuje do większego wysiłku.

  5. zdrowka

    Trening z muzyką to świetna sprawa!

  6. olgaa

    Ja tak samo. Nie jestem w stanie cwiczyc w ciszy. Poza tym jak puszczam sobie muzyke to trening wydaje sie krocej trwac i jest dla mnie zwyczajnie przyjemniejszy. Najlepiej puszczac sobie w miare energiczna muzyke do sposobu cwiczen :) kiedyś próbowalam puscic spokojna muzyke i myslalam ze usne na materacu :D