Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Uciążliwy syndrom choinki

Rozdrażnienie, znużenie i złe samopoczucie w okresie przedświątecznym można zrzucić na karb gorączkowych przygotowań, ale gdy w grudniu pojawiają się uciążliwe reakcje alergiczne, sprawa zaczyna wyglądać podejrzanie. Okazuje się, że winowajcą może być choinka.

Przypadłość, którą najczęściej określa się "syndromem choinki" pojawia się na skutek wdychania zarodników pleśni znajdujących się na gałązkach. Szkodliwe grzyby namnażają się w domowej temperaturze i mogą powodować takie objawy, jak swędzenie nosa, duszności, kaszel, łzawienie oczu, świst i ból w klatce piersiowej, a w skrajnych przypadkach prowadzić do zapalenie oskrzeli lub płuc.

Naukowcy z Upstate Medical University ustalili, że typowym reakcjom alergicznym może towarzyszyć też przewlekłe zmęczenie, kłopoty z zaśnięciem, nienaturalne rozdrażnienie i ogólne złe samopoczucie. Być może pozwoli nam to spojrzeć łagodniej na permanentnych świątecznych malkontentów...

Obecność pleśni na świątecznym drzewku niekoniecznie oznacza, że wszyscy będziemy w jakimś stopniu zmagać się z uciążliwymi dolegliwościami.

Zagrożone są osoby szczególnie wrażliwe na różnego rodzaju alergeny i w takich przypadkach zaleca się, by w miarę możliwości:

  • umyć choinkę strumieniem zimnej wody i odczekać aż dokładnie wyschnie przed wniesieniem jej do pomieszczenia;
  • do pomieszczenia, w którym znajduje się choinka wstawić urządzenie oczyszczające powietrze;
  • wyrzucić drzewko zaraz po świętach, gdyż zarodniki namnażają się bardzo szybko;

  • poprzestać na sztucznym drzewku – nie wypełni twojego domu urzekającą wonią, ale może uratować święta.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość