Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Urodzeni jesienią żyją dłużej?

Naukowcy z Uniwersytetu Chicagowskiego donoszą, że urodzeni między wrześniem a listopadem mają znacznie większe szanse na świętowanie setnych urodzin niż osoby urodzone w marcu.

Do jakiego stopnia pora roku, w której się rodzimy może wpływać na nasze dalsze losy? Statystycy dochodzili już do różnych zaskakujących wniosków. Stwierdzili na przykład, że miesiąc, w którym przychodzimy na świat może determinować nasze wybory zawodowe. Dowiadujemy się zatem, że dziecko urodzone w grudniu ma większe szanse na zostanie dentystą, a dzieci styczniowe dużo częściej niż pozostałe wybierają karierę komornika. Urodzeni w lutym znacznie częściej zostają artystami, a marcowym bobasom wróży się karierę pilota.

Choć pomysł, że miesiąc urodzenia może mieć wpływ na wybory życiowe wydaje się niedorzeczny, aspekty takie jak długość życia, wzrost, masa ciała, sukcesy szkolne i prawdopodobieństwo zapadnięcia na konkretne choroby mogą mieć związek z okresem roku, w którym pojawiamy się na świecie.

Dzieciom urodzonym wiosną przypisuje się na przykład większe ryzyko schizofrenii, choroby Alzheimera, astmy i autyzmu, co łączy się z niedostateczną ekspozycją na światło słoneczne i wynikającą z tego zaniżoną produkcją witaminy D w pierwszych miesiącach ciąży.

Takie założenia potwierdzają też najnowsze badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Chicago, gdzie zebrano dane 1,574 stulatków urodzonych w USA w latach 1880-1895 i porównano je z danymi 1,083 współmałżonków oraz 10,855 krócej żyjących braci i sióstr. Analiza danych, w której wzięto pod uwagę czynniki genetyczne i warunki życia wykazała ścisły związek między długowiecznością a miesiącem urodzenia. Osoby, które przyszły na świat między wrześniem a listopadem znacznie częściej świętowały setny jubileusz niż osoby urodzone w marcu.

Niestety w badaniu nie wzięto pod uwagę innych miesięcy roku. Niemniej jednak, pozyskane informacje pozwalają na umocnienie przekonania, że warunki środowiskowe w najwcześniejszych etapach rozwoju mogą mieć długofalowy wpływ na proces starzenia i w efekcie na długość życia.


Co sądzicie o takich badaniach? Czy wzięlibyście pod uwagę takie statystyki planując powiększenie rodziny?

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość