Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Wzmocnij swoją odporność ... łatwo i przyjemnie

Kobiety mają podobno silniejszy układ immunologiczny niż mężczyźni, ale wciąż zmagają się ze średnio trzema przeziębieniami w roku. Na szczęście, odporność można wzmocnić w łatwy i przyjemny sposób.

Nie ulega wątpliwości, że naszą odporność w ogromnym stopniu kształtuje dieta. Odpowiedni dobór składników odżywczych aktywizuje system immunologiczni, by mógł chronić nas przed napierającymi mikroorganizmami. Dieta wzmacniająca odporność powinna zatem być bogata między innymi w witaminy, cynk i żelazo.

Jednak jest jeszcze coś, co możemy zrobić dla swojego organizmu, by odpłacał nam doskonałym humorem i energią zamiast kichania i fatalnego samopoczucia. Co ważne, są to niezwykle przyjemne i łatwe sposoby.

Zafunduj sobie masaż

Regularne 20-minutowe sesje obniżają poziom kortyzolu, hormonu stresu, który sieje spustoszenie w organizmie i znacznie obniża odporność. Masaż stymuluje system nerwowy, łagodzi jego nadreaktywność i tym samym przyczynia się do odblokowania reakcji układu odpornościowego.

Nie masz czasu i pieniędzy na sesje spa? Poproś o wykonanie masażu partnera albo urządź domowe centrum relaksacji z przyjaciółkami.

Zaufaj probiotykom

Probiotyki nie tylko regulują pracę jelit. Okazuje się, że mają tez wpływ na wzrost liczby limfocytów T, białych krwinek, które niszczą komórki obce dla organizmu. Porcja miso w romantycznej japońskiej restauracji albo jogurt pełen owoców na śniadanie... czy to nie przyjemny sposób na wzmacnianie odporności?

Wybierz się do sauny

Pod wpływem gorącego powietrza rozszerzają się pory skóry, obficie pocimy się i dzięki temu ciało pozbywa się toksyn, a to już pierwszy krok do wzmocnienia organizmu. Ponadto, gwałtowne zmiany temperatury hartują organizm poprzez stymulowanie produkcji ochronnych przeciwciał. W końcu, odprężenie i relaksacja obniża poziom kortyzolu, a wiemy już, że stres jest naczelnym wrogiem odporności.

Wystaw twarz do słońca

Dostarczanie organizmowi niezbędnej dawki witaminy D może być efektywną metodą wzmocnienia odporności organizmu. Nawet ponad 90% dobowego zapotrzebowania może być wyprodukowane w skórze pod wpływem światła słonecznego, ale procesy te uwarunkowane są między innymi porą roku, zachmurzeniem i zanieczyszczeniem powietrza. Dlatego w okresie jesiennych słot raz w tygodniu wybierz się do solarium, a w słoneczny zimowy poranek zrezygnuj z kremu z filtrem i marsz na spacer do parku!

Spotkaj się z przyjaciółmi

Według Heath Psychology, osoby, które mają dużo przyjaciół i często udzielają się towarzysko, wykazują znacznie większą odporność na infekcje. Czy to przez niższy poziom kortyzolu, czy przez odporność na większą liczbę mikrobów – nareszcie częste wypady ze znajomymi znalazły usprawiedliwienie.

Pamiętaj o ruchu na świeżym powietrzu

Każda forma ruchu jest dobra, ale najważniejsze, by jak najczęściej przebywać na świeżym powietrzu. Spacery z czworonogiem, energiczne przechadzki po parku, jazda na rowerze lub jogging dotleniają, odprężają, hartują i poprawiają kondycję.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. nikosia (Gość)

    Ja swoją właśnie w podobny sposób wzmacniam, a dla dzieci  vitamarin junior zaczęłam podawać, myślę że warto spróbować bo  ryb niestey jemy niewiele, a  to są te ceenne kwasy omega-3 z witaminą E

  2. kolorka (Gość)

    Ja od roku podaje i córka w nowym roku szkolnym jeszcze nic nie złapała, więc można powiedzieć, że sie sprawdza doskonale.

  3. szatynka (Gość)

    U nas najlepiej działa syropek z kwasami, też jest szybko i przyjemnie a do ego dużo taniej :-)

  4. reseta (Gość)

    Moja rodzinna mówiła, że dobrze dzieciom jest podawać przez zimę wit. D. Ja podaję też syrop Hartuś z wyciągiem z czarnego bzu. Jest bardzo dobry, podaję do już od ponad dwóch miesięcy. Dzieci nawet katarku nie miały.

  5. gość (Gość)

    dla mnie tylko suplementy podnoszące odporność mają wartość. wiem ile tego biorę i mogę ocenić efekt. tak mam teraz z d-vitum forte. ma witaminę d wspierającą siły obronne organizmu i faktycznie u mnie ma to sens :)

  6. kima

    bardzo fajne porady. Ja jak na razie wspomagam się tranem i przyznaję że choruję mniej, piję norweski Gal miętowy, żaden inny nie przypadł mi do smaku. A kapsułki ciężko mi łykać.