Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Za kierownicą z ADHD

Nauka jazdy jest dla wielu nastolatków ogromnie stresującym doświadczeniem. Wyzwanie staje się jeszcze bardziej przytłaczające, gdy młody kierowca cierpi na zaburzenia koncentracji uwagi.

Eksperci twierdzą, że młode osoby dotknięte zespołem nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi (ADHD) mogą być dobrymi kierowcami, ale zwykle zajmuje im to znacznie więcej czasu i wymaga większego wysiłku. Niejednokrotnie zalecane jest odroczenie decyzji o nauce dopóki zainteresowani nie wypracują skutecznych metod radzenia sobie z objawami zaburzenia; czasem w ogóle odradza się prowadzenie samochodu.

W chaosie bodźców

Najbardziej oczywistym problemem jest nieuwaga, jeden z głównych powodów wypadków powodowanych przez wszystkich kierowców. Wystarczy, że oderwiemy oczy od drogi na dwie sekundy, a ryzyko stłuczki natychmiast wzrasta aż dwukrotnie. Nie pomaga też fakt, że rozpraszają nas przeróżne dźwięki wewnątrz samochodu: iPody, komórki, współpasażerowie. Dla osoby cierpiącej na ADHD, prowadzenie samochodu to kakofonia bodźców, które zaburzają uwagę i koordynację.

Fot. rich115 Fot. rich115

Młodzi kierowcy, u których zdiagnozowano zaburzenie, często mylą kierunki i pedały, odpływają myślami, nie zauważają znaków, zapominają o kierunkowskazach, mają problem z ocenianiem odległości i jednoczesnym wykonywaniem dwóch czynności, np. zmianą biegów i skręcaniem.

Brawura i prędkość - niebezpieczna kombinacja

Tendencja do rozpraszania się i brak koordynacji to niestety nie jedyne problemy. Jednym z najbardziej destrukcyjnych objawów ADHD jest w tym kontekście impulsywność. Osoby dotknięte zespołem nadpobudliwości psychoruchowej mogą mieć spore trudności w ocenie niebezpieczeństwa i dostosowaniu prędkości do warunków jazdy. Ponadto, zdarza im się przeceniać swoje umiejętności i podejmować ryzyko, a to niebezpieczna kombinacja nawet u zupełnie zdrowych kierowców.

Kiedy zacząć?

Dr Denise Simons-Morton uważa, że każdy powód jest dobry, by opóźnić moment rozpoczęcia szkolenia i sugeruje, że właśnie do tego powinni dążyć rodzice. Przede wszystkim należy zastanowić się, czy nastoletnie dziecko rzeczywiście musi w danej chwili nabyć umiejętność prowadzenia samochodu. „W miarę upływu czasu, ludzie przyzwyczajają się do swoich deficytów, uczą się nad nimi panować, znają swoje reakcje i częściej przyjmują leki” – mówi psycholog. Kluczowy jest tu stopień dojrzałości - problemy behawioralne to czerwone światło, bez względu na to, czy mają związek z prowadzeniem samochodu, czy nie.

Niektórzy instruktorzy mają nieco bardziej praktyczne podejście. Twierdzą, że oceny gotowości nie można dokonać na „sucho”. Sama diagnoza i obserwacja codziennych zachowań nie daje według nich pełnego obrazu i dopiero wspólna przejażdżka może ujawnić, czy nastolatek jest gotowy do podjęci nauki jazdy.

Wskazówki dla rodziców

Zanim dziecko osiągnie wiek, w którym będzie mogło formalnie rozpocząć szkolenie, warto wspólnie wykonywać ćwiczenia polegające na komentowaniu czynności wykonywanych w samochodzie przez rodzica. Taka „narracja” zwiększa świadomość przyszłego kierowcy odnośnie procedur związanych z prowadzeniem, kolejności ich wykonywania i natury manewrowania w ruchu ulicznym.

Należy pamiętać, że istotny jest tu również czynnik emocjonalny i wsparcie, jakiego udzielamy dziecku. Mimo wysiłków, najprawdopodobniej nie skończy się na jednym egzaminie, a wyrozumiałość i wspierająca atmosfera pomogą zmniejszyć frustrację i uniknąć przeświadczenia, że dziecko do niczego się nie nadaje. Rodzice odgrywają tu niezwykle odpowiedzialną rolę – muszą chronić wrażliwą samoocenę dziecka i nie szczędzić pochwał za najdrobniejsze postępy, ale z drugiej strony powinni racjonalnie oceniać jego umiejętności. Nie wolno wmawiać dziecku, że jest dobrym kierowcą, gdy widzimy, że na naukę jazdy faktycznie jest jeszcze za wcześnie.

Gdy nastolatek otrzyma już prawo jazdy, warto poświęcić trochę czasu na wspólne wycieczki, zanim stanie się zupełnie niezależny. Dla maksymalnego zwiększenia bezpieczeństwa, po stronie pasażera można zainstalować dodatkowy pedał hamulca. Nie trzeba też chyba wspominać, że dużym ułatwieniem będzie automatyczna skrzynia biegów.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość