Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Zabawa w karmienie

Na amerykańskim rynku pojawiła się ciekawa zabawka. Nazywa się Breast Milk Baby (Dziecko Karmione Piersią) i jak ujmuje to na swojej stronie internetowej producent, pozwala małym dziewczynkom odkryć magię macierzyństwa.

Breast Milk Baby wygląda jak najzwyklejsza lalka-noworodek, tyle że sprzedawana jest z mini biustonoszem, do którego doczepione są dwa różowo-zielone kwiatuszki symbolizujące sutki. Jak na dziecko przystało, są też atrakcje dźwiękowe. Po przystawieniu do sutka-kwiatusza, lalka zaczyna wydawać odgłos ssania, a po skończonym posiłku płacze dopóki nie zostanie „odbita”.

„Dzięki Breast Milk Baby można udawać, że jest się rodzicem” - mówi reprezentujący hiszpańską firmę Dennis Lewis. „Teraz dzieci mogą bawić się w mamusie i tatusia w sposób naturalny” - dodaje.

W obliczu takiej reklamy, trudno się dziwić, że pewne środowiska uważają lalkę za nieodpowiednią dla kilkulatków. Choć lalka nie znalazła się jeszcze w sklepach, zdołała już wywołać sporo kontrowersji. Na Facebooku jest nawet strona nawołująca do zakazania sprzedaży zabawki (strona promująca lalkę ma jednak więcej fanów). „Chcę po prostu, żeby dzieci były dziećmi” - skomentował zamieszanie gospodarz The Fox News Bill O’Reilly.

Oburzenie niektórych rodziców to jednak tylko cześć całej sprawy. Kontrowersyjna zabawka podniosła kolejne istotne pytanie: czy lalka sprzedawana z butelką do karmienia (a takich jest mnóstwo) jest bardziej odpowiednia niż lalka, którą karmi się piersią? I czy przez przypadek nie sugeruje wyższości butelki nad piersią?

„Pytanie jest jak najbardziej zasadne – chodzi o to, czy nie wysyłamy małym dziewczynkom ukrytych przekazów” - mówi Charles Nelson, profesor pediatrii z Harvard Medical School. “Myślę jednak, że nie ma powodu do obaw. Nie sądzę, by którykolwiek z tych typów lalek mógł wywrzeć na dzieciach tak daleko sięgający wpływ.”

Podobnego zdania jest Joanna Koch, konsultantka do spraw laktacji z Palo Alto Medical Foundation. Twierdzi, że kobiety podejmują decyzję o sposobie karmienia nie w wieku dziecięcym, lecz w momencie zakładania rodziny i zajścia w ciążę. Chociaż widzi w nowej lalce pewien potencjał, nie sądzi, by trend przyjął się w Stanach Zjednoczonych. „Jeśli 5-letnia dziewczynka na placu zabaw będzie karmiła swoją lalkę piersią, niektórzy uznają, że to urocze, inni będą zszokowani” - mówi.

Jakie emocje wzbudza w was ten pomysł?

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość