Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Zaburzenia zachowania w fazie REM

Badanie, którego wyniki opublikowano w czasopiśmie Neurology zwraca uwagę na rzadkie zaburzenie powodujące agresywne zachowania w trakcie fazy szybkiego ruchu gałek ocznych, czyli części snu, w której pojawiają się marzenia senne.

Zaburzenie, któremu często towarzyszą gwałtowne kopnięcia, uderzenia pięściami, krzyk i szarpanie się z niewidzialnym napastnikiem, nazywa się napadowymi zaburzeniami zachowania w fazie REM lub parasomnią REM. W trakcie ataku, który może pojawiać się kilka razy w ciągu nocy i trwa najczęściej od kilkunastu sekund do kilkunastu minut, śpiący jest narażony na samookaleczenia i może zagrażać osobie, z którą dzieli łóżko.

Przyczyny zaburzenia

„Do tej pory nie mieliśmy zbyt wielu informacji na temat czynników ryzyka wystąpienia zaburzeń, poza obserwacjami, że częściej występują u mężczyzn i osób starszych” – mówi autor badania dr Ronald B. Postuma z instytutu badawczego przy McGill University Health Centre w Montrealu.

U 55% osób nie da się jednoznacznie stwierdzić przyczyn zaburzenia, a w 45% przypadków łączy się je z odstawieniem alkoholu, środków uspokajających lub antydepresantów. Zaburzenie może pojawić się też w związku z chorobami neurologicznymi (np. chorobą Parkinsona), przy czym objawy parasomnii zaczynają dokuczać na długo przed diagnozą schorzeń neurologicznych.

Badanie przeprowadzone przez kanadyjskich naukowców uzupełnia dotychczasową wiedzą zaskakującymi wnioskami. Okazuje się, że zwiększone ryzyko wystąpienia napadowych zaburzeń zachowania w fazie REM odnotowuje się również u palaczy i osób narażonych na kontakt z pestycydami.

Szczegóły badania

Parasomnia REM jest na tyle rzadkim zaburzeniem (szacuje się, że cierpi na nią około 0,5 populacji), że zebranie wystarczającej liczby pacjentów do pełnowymiarowego badania było praktycznie niemożliwe. Tym razem zdecydowano się na kooperację z 13 instytucjami w 10 krajach, by zdobyć nowe, rzetelne informacje na temat przyczyn zaburzenia.

W badaniu wzięły udział 694 osoby, z których połowa cierpiała na napadowe zaburzenia zachowania w fazie REM. Analiza danych wykazała, że osoby chorujące statystycznie o 43% częściej są palaczami, 67% częściej wykonują prace rolnicze i narażone są na dwukrotnie większe ryzyko kontaktu z pestycydami. Ponadto, zaburzenia powiązano z 59% prawdopodobieństwem doznania urazu głowy skutkującego utratą przytomności. W żadnym przypadku nie wykazano jednak związku przyczynowo-skutkowego.

Leczenie

Leczenie odbywa się pod kontrolą neurologa i bazuje na przyjmowaniu pochodnych benzodiazepin, czyli leków uspokajających i rozluźniających mięśnie, np. Clonazepamu. Zaleca się też dokonanie zmian w miejscu snu w celu zredukowania ryzyka obrażeń.


Zdarza wam się obrywać od niczego nieświadomych partnerów? Słyszeliście o innych przypadkach zaburzeń snu?

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. sm (Gość)

    moj facet to ma, boje sie spac z nim. Już od roku. Nie wysypiam sie. To jest straszne co sie dzieje jak ma ten atak. Na poczatku myslalam ze to jakies demonyy... Najgorsze jest to, ze go to nie obchodzi, chyba nie zdaje sobie sprawy jakie to jest dla mnie straszne, wydaje mu sie ze wyolbrzymiam. Nie wiem czy dam rade go namowic na wizyte u lekarza.

  2. Kol (Gość)

    dieta

  3. Luka (Gość)

    Doskonale Cię rozumiem. Ja co prawda znoszę to dopiero od miesiąca ale już mam dość. Sama często cierpię na bezsenność, zaśnięcie u mnie praktycznie graniczy z cudem, a teraz już w ogóle nie śpię. Boję sie zasypiać, leżę i obserwuję mojego faceta czy sie nie rusza. Jak podnosi ręce do góry, a często tak śpi to zamieram i wiem że jeśli nie będę uważna to oberwę. I to całkiem na serio. Czasem są takie noce że budzę się obolała i posiniaczona. Wczoraj tak dostałam łokciem w plecy że jeszcze mnie bolą. Czasem wręcz potrafi złapać mnie za głowę i odepchnąć albo przyciska z całej siły do siebie. Raz położył się na mnie plecami i z całej siły bił mnie łokciami...mogę tak pisać bez końca, to koszmar. Dodatkowo on ma 195cm i jest bardzo silny. Rano jak się budzi to mnie przeprasza i widzę że sam jest tym przerażony. To typ faceta który wręcz nosi mnie na rękach, nigdy mnie nawet mocniej za rękę nie złapał. Będę wdzięczna za jakiekolwiek porady. Do lekarza pójdziemy ale do tego czasu może są jakieś domowe metody? Wyciszanie? Zmęczenie przed snem? Może jedzenie na noc pogarsza sprawę?

  4. kasia (Gość)

    Ja szczerze mogę polecić neurologa, który pracuje w klinice Psychomedic.pl w Warszawie! Zdrowe podejście do pacjenta, jako jedyny pomógł :)