Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Zagadka niewidzialnego goryla

Psycholodzy z Uniwersytetu Stanu Utah odkryli źródło tzw. ślepoty pozauwagowej, która jest przyczyną wielu wypadków drogowych, i rozwiązali tym samym zagadkę niewidzialnego goryla.

Zjawisko ślepoty pozauwagowej polega na tym, że kiedy jesteśmy czymś bardzo zaabsorbowani, tracimy orientację i nie zauważamy osób lub przedmiotów, które pojawiają się nawet wprost przed naszymi oczami. Zajęty umysł eliminuje bodźce wzrokowe, by móc się skoncentrować, co zazwyczaj działa na naszą korzyść, chyba że akurat prowadzimy samochód. Dlatego tak bardzo niebezpieczne jest rozmawianie przez telefon komórkowy w trakcie jazdy. Naukowcy z Uniwersytetu Stanu Utah wyjaśniają przyczyny zjawiska korzystając z prawie już kultowej koncepcji niewidzialnego goryla.

Profesorzy Seegmiller, Watson and Strayer wykorzystali video, które stało się popularne za sprawą wcześniejszego badania. W oryginalnym nagraniu uczestniczyło 6 koszykarzy, którzy podawali sobie piłkę, a badanych poproszono o dokładne liczenie podań. Niektórzy z nich tak bardzo skupili się na zadaniu, że nie zauważyli przechodzącej przez środek sceny osoby w stroju goryla, który zatrzymuje się na moment, bije w pierś i odchodzi.

Naukowcy z Utah nagrali własną wersję video, nieznacznie zmienioną oraz przeprowadzili testy oceniające pojemność pamięci roboczej (krótkotrwałej) w grupie ok 200 studentów i doszli do wniosku, iż to właśnie pamięć krótkotrwała odpowiada za fakt, że cześć osób zauważyła „intruza” , który wtargnął na plan, a inni nie.

„Osoby, które nie zauważają czegoś, co pojawia się bezpośrednio przed nimi, bo skupiają się na czymś innym charakteryzują się mniejszą pojemnością pamięci roboczej, która jest miarą kontroli uwagi, stopnia, w jakim jesteśmy w stanie skupić się w danej chwili na więcej niż jednej rzeczy naraz” - tłumaczy Seegmiller. „Jadąc samochodem, osoby o lepszej kontroli uwagi z dużo większym prawdopodobieństwem zareagują na nieoczekiwane wydarzenia na drodze.”

Niestety, choć najczęściej wydaje nam się, że mamy podzielną uwagę, nasze przekonania często nie pokrywają się z rzeczywistością. Zdarza wam się prowadzić ożywioną konwersację przy 100 km/h?

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość