Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Zaskakujące antidotum na tremę

Dłonie wilgotnieją, w ustach sucho jak na pustyni, serce łomocze w piersi. Próbujesz uspokoić oddech i w myślach powtarzasz nerwowo: “Uspokój się, uspokój się”. A co jeśli ta mantra, stosowana w obliczu stresujących zadań, przynosi skutek odwrotny do zamierzonego?

W Journal of Experimental Psychology pojawiły się ciekawe wyniki badań, które sugerują, że aby skuteczniej trzymać nerwy na wodzy, należy wprowadzić się w stan ekscytacji, a nie podejmować próby uspokojenia się.

"Gdy ogarnia nas lęk, skupiamy myśli na potencjalnych zagrożeniach", tłumaczy dr Alison Wood Brooks z Harvard Business School. "W stresujących okolicznościach powinniśmy raczej skupiać się na ewentualnych korzyściach. Pozytywne nastawienie naprawdę się opłaca. Nawet jeśli nie do końca tak czujemy, powiedzenie sobie Jestem podekscytowany, prowadzi do zmian na poziomie biochemicznym".

Dlaczego ekscytacja?

"Lęk jest postrzegany negatywnie, w przeciwieństwie do ekscytacji, którą traktujemy jako stan pożądany, ale w obydwu przypadkach mamy do czynienia z emocjami związanymi z wysokim stopniem pobudzenia fizjologicznego”, tłumaczy dr Philippe Goldin z Uniwersytetu Stanford.

Według dwuczynnikowej teorii emocji, ludzie najczęściej interpretują swoje pobudzenie w kontekście sytuacji, w jakiej się znajdują. Jakość przeżywanej emocji zależna jest więc od interpretacji, a nie pobudzenia fizjologicznego, które jest niespecyficzne i podobne dla każdej emocji.

"Niepokojące i ekscytujące bodźce wywołują w organizmie te same reakcje fizjologiczne. To nasz umysł nadaje konkretne znaczenie temu, czego doświadcza ciało", mówi Dr Guy Winch, autor książki “Emotional First Aid” (Emocjonalna Pierwsza Pomoc).

Niepokój jest naturalną reakcją w sytuacji, w której nasze działania mają zostać poddane ocenie, lecz nie można jednoznacznie uznać go za negatywną emocję. Stres może mobilizować do działania, i dopiero gdy wymyka się spod kontroli, zaczyna obniżać produktywność i działać destrukcyjnie na samopoczucie (przeczytaj Dobry vs zły stres).

Nie jest zatem niedorzecznym stwierdzenie, że odpowiednie ukierunkowanie umysłu, tj. zinterpretowanie pobudzenia fizjologicznego jako pozytywnego stanu, może ostatecznie pomóc nam okiełznać tremę.

"Ekscytujące" eksperymenty

Przeprowadzono trzy eksperymenty, które wykazały, że prozaiczne stwierdzenie „Jestem podekscytowany” może poprawiać wyniki w zadaniach, którym towarzyszy stres. W pierwszym z nich, 140 ochotników poproszono o wygłoszenie przemówienia i zaznaczono, że będą nagrywani. Osoby, które przed wystąpieniem powtarzały „jestem podekscytowany” zostały ocenione przez niezależnych sędziów jako bardziej przekonujące, kompetentne i rozluźnione niż osoby, które powtarzały sobie „Jestem spokojny”.

W drugim z przeprowadzonych eksperymentów, 188 osób rozwiązywało trudne zadania matematyczne. Lepsze wyniki uzyskały osoby, które przed przystąpieniem do zadań przeczytały informację „Spróbuj być podekscytowany” (średnio o 8% więcej poprawnych odpowiedzi niż osoby, które przeczytały „Spróbuj pozostać spokojny” i osoby z grupy kontrolnej, które nie dostały żadnej informacji).

W ostatnim eksperymencie 113 ochotników wzięło udział w grze wideo karaoke. Osoby, które przed występem wypowiadały słowa „Jestem podekscytowany”, uzyskały średnio 80 procent możliwych punktów – więcej niż osoby wspominające o spokoju, złości lub smutku (69%) i osoby, które powtarzały „Jestem przestraszony” (53%).


Winch porównuje powyższe wyniki do jazdy na rollercoasterze. W rzeczywistości, kto chciałby pikować 100 metrów w dół z tak ogromną prędkością? Różnica polega na tym, że nasz umysł czuje się bezpieczny i wie, że to tylko zabawa, dlatego czujemy ekscytację, a nie przerażenie, mimo że ciało reaguje tak jak w obliczu zagrożenia.

Przygotowując się do publicznego wystąpienia trudno o stoicki spokój, ale – jak widać – w tym przypadku robienie dobrej miny do złej gry może sprawić, że nie tylko poczujemy się, ale też obiektywnie wypadniemy lepiej.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. darmik1980

    dziękuję za ten artykuł, bardzo mi się przydał, gdyż bardzo się zawsze denerwuję podczas wystąpień publicznych. Teraz zastosuję się do Waszych rad. dzięki :)

  2. zostroja85

    Ooo, super porada! Bardzo pomocna.

  3. sarnmar87

    Interesujące! A ja zawsze tak bardzo się denerwuję... może to mi pomoże :)

  4. trashka900

    Pokonać tremę wcale nie jest tak prosto.... czasem lata ćwiczeń nie pomagają...

  5. wiola (Gość)

    żeby pokonać tremę trzeba ćwiczyć. ale czasem stres uniemożliwia jakiekolwiek próby. tak było ze mną. więc najpierw się uspokoiłam i zaczęłam brać destresan max. bardzo szybko poszło do przodu i teraz nie denerwuję się już tak jak kiedyś.

  6. gerona

    Interesujący artykuł! Teraz przed każdym stresującym wydarzeniem spróbuję sobie tak powiedzieć. Zobaczymy czy zadziała :)