Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Zaskakujący efekt medytacji

Mnisi buddyjscy, którzy spędzają dziesiątki tysięcy godzin medytując, wykazują odmienne wzorce czynności bioelektrycznej mózgu. Okazuje się jednak, że korzystne zmiany w centralnym układzie nerwowym zachodzą znacznie szybciej.

Jane Anderson pracowała jako architekt krajobrazu w Minnesocie, co oznaczało, że w okresie zimowym skazana była na bezczynność. Nasilające się stany depresyjne skłoniły ją do podjęcia praktyki medytacji i ku jej zaskoczeniu, na efekty nie trzeba było długo czekać. Już po miesiącu zaczęła odczuwać ogarniające ją poczucie spokoju i umiejętność regulowania własnych emocji.

Doświadczenie Anderson zainspirowało naukowców z Uniwersytetu Wisconsin do przeprowadzenia badania, które miało sprawdzić czy jej przypadek był wyjątkowy, czy też efekty medytacji są rzeczywiście widoczne w mózgu po tak krótkim czasie.

W eksperymencie wzięło udział 21 osób. Na początku wszystkich poddano badaniu EEG, a następnie 11 uczestnikom zaoferowano 2 półgodzinne sesje medytacyjne w tygodniu. Zachęcono ich też do praktykowania pomiędzy sesjami, ale nie sugerowano długości ani częstotliwości sesji.

Po 5 tygodniach (i średnio 7 godzinach praktyki) przeprowadzono ponowne badanie EEG, które wykazało, że wszystkie medytujące osoby miały inne wzorce czynności bioelektrycznej mózgu niż 10 osób, które nie przeszły treningu. Odnotowano większą aktywność w lewym płacie czołowym, co w poprzednich badaniach połączono z pozytywnym nastrojem.

„Zmiana w aktywności mózgu była ewidentna nawet w tak małej grupie badanych” - mówi współautor badania, Christopher Moyer. „Jeśli ktoś rozważa rozpoczęcie praktyki medytacyjnej, ale obawia się, że ta wymaga zbyt dużego rygoru, by przynieść pierwsze efekty, nasze badanie pokazuje, że to nie prawda.”

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość