Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Zdradliwe kawowe przyjemności

W największych sieciowych kawiarniach ruszyły świąteczne kampanie promocyjne. Piernikowa Mocha, Toffee Latte i Pralinkowe Macchiato – trudno im się oprzeć, ale zanim złożysz zamówienie, przypomnij sobie, że duża porcja takiej kawowej rozkoszy zawiera więcej tłuszczu i kalorii niż podwójny cheeseburger.

Biegamy od sklepu do sklepu w poszukiwaniu prezentów, zmęczeni, zmarznięci, głodni; po drodze spotykamy przyjaciółkę z dawnych lat – bez kawy się nie obejdzie! Z menu wprost krzyczy do ciebie Christmas Edition Coffee w wersji XXL.

Większość z nas nie zdoła oprzeć się słodkim, korzennym aromatom i puszystej jak alpejski śnieg bitej śmietanie. Szkoda, że w menu nie wyszczególniono wartości kalorycznej takiej chwili przedświątecznego zapomnienia.

Świąteczne wersje popularnych napojów kawowych zawierają tyle tłuszczu i cukru, że z powodzeniem mogą równać się wartości kalorycznej dużego posiłku, tyle że nie mają absolutnie żadnej wartości odżywczej. Niektóre punkty oferty mogą zawierać nawet do 600 kalorii i 60g cukru, czyli o 20% więcej niż wynosi dzienna porcja rekomendowana przez stowarzyszenia dietetyczne.

Do tego dochodzą oczywiście świeże, kuszące zmysły ciasta i tym sposobem zaspokajamy połowę dziennego zapotrzebowania kalorycznego w 15 minut. Pogaduszki przy kawie to jedna z przyjemniejszych rzeczy jakim można oddawać się z przyjaciółmi, ale z perspektywą zbliżającej się świątecznej rozpusty, decydujmy się na zwykłe odtłuszczone latte albo przynajmniej nie dajmy się ponieść świątecznej atmosferze zbyt często.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość