Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Zegar tyka mężczyznom!

Droga czytelniczko, jeśli zbliżasz się do 40-tki i otoczenie wyraźnie podkreśla, że twój zegar biologiczny słychać nawet z dużej odległości, nie martw się! Jak sugerują badania, mężczyzn on też wcale nie oszczędza. Nie jesteś więc sama odpowiedzialna za decyzję o potomstwie.

Do niedawna zegar biologiczny tykał tylko kobietom. Malejąca z wiekiem płodność wywierała presję, a spłodzenie potomstwa w określonym przedziale wieku stawało się wręcz prokreacyjnym obowiązkiem, który ciężarem spoczywał na barkach kobiet. najnowsze badania dowodzą jednak, że zegar biologiczny równie rytmicznie i głośno bije mężczyznom.

Obserwacje przeprowadzone w klinice leczenia niepłodności dowiodły, że w przypadku mężczyzn zdolność spłodzenia potomka spada średnio o 7 procent w przedziale wieku od 41 do 45 lat. Posiadanie dziecka przed 40-tką było do tej pory odpowiedzialnością spisaną na barki kobiet. Jak mówi jednak badaczka, doktor Paula Fettback, jeśli mężczyzna zwleka z założeniem rodziny do około 45 roku życia, to jego szanse na potomka spadają do 35 procent.

Wyniki obserwacji z pewnością przyczynią się do pojawienia wielu związkowych dylematów. W obecnych czasach, w których posiadanie potomstwa konkuruje z karierą lub też jest poważnie uzależnione od zamożności pary, trudno jest decydować się na dziecko tylko z powodu nieubłaganego zegara biologicznego.

Zarówno po stronie wczesnego jak i późnego tacierzyństwa znajdują się zalety, do których należy zaliczyć energię i dobrą formę młodych ojców, jak również mądrość, stabilność i bezpieczeństwo finansowe w przypadku ojców w średnim wieku.

Niestety, nie ułatwiają one podjęcia decyzji o posiadaniu potomstwa. Być może głośniej przemówią do wyobraźni statystyki.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość