Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Zestresowana? Wąchaj lawendę!
Pachnie i koi nerwy

Czeka cię egzamin? Stresująca wizyta u dentysty? Zamiast uspokajających pigułek wąchaj lawendę!

Każdy z nas spotyka się na co dzień ze stresującymi sytuacjami, które często generują przykre odczucia psychofizyczne. Na stan naszej psychiki wpływa wiele czynników o zewnętrznym charakterze, wśród których najczęstsze to praca, relacje z bliskimi, problemy zdrowotne. Organizm reaguje wtedy rozdrażnieniem, odczuwalnym w ciele i na duszy napięciem, bezsennością i strachem. Chcąc sobie pomóc sięgamy po leki uspokajające i z nadzieją na chwilę ukojenia aplikujemy sobie niepotrzebną porcję farmakologicznej chemii. A może lepiej poszukać łagodniejszego panaceum?

Jak dowodzą badania, jednym z takich łagodnych środków, który skutecznie łagodzi irytację i strach, jest lawenda. Jeśli więc czeka cię egzamin, wizyta u dentysty wywołuje nieprzyjemne skurcze żołądka, a myśl o rozmowie z szefem sprawia, że zaczynasz się pocić ze strachu - zaaplikuj sobie aromaterapię z lawendą w roli głównej.

Olejek lawendowy jest środkiem od dawna wykorzystywanym w celu łagodzenia napięć, wprowadzania w stan relaksacji oraz ułatwiania snu.

Najnowsze badania opublikowane w "Journal of Cosmetic Dermatology" dowodzą również skuteczności lawendy w redukowaniu poddenerwowania i strachu towarzyszącego inwazyjnym zabiegom kosmetycznym jak wstrzykiwanie botoksu. Jeżeli się na taki zdecydowałaś i ze strachem myślisz, co cię czeka - nie zapomnij o uspokajającej lawendzie.

zdjęcie: Dilys Ong zdjęcie: Dilys Ong

W przeprowadzonym eksperymencie z udziałem 30-osobowej grupy kobiet, które nigdy wcześniej nie przechodziły wstrzykiwania botoksu, połowie pacjentek podano do wąchania naturalny olejek lawendowy, podczas gdy drugiej części zaaplikowano placebo. Chociaż ekspozycja na działanie lawendy nie zmniejszyła odczuwalności bólu związanego z zabiegiem, u pacjentek wąchających lawendę zaobserwowano zauważalne obniżenie ciśnienia krwi, spadek pulsu oraz wyraźne uspokojenie. Nie warto więc rezygnować ze zdrowych (i na dodatek pachnących!) sposobów radzenia sobie z nieprzyjemnym strachem na rzecz pigułek.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość