Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Zieleń pobudza kreatywność

Zieleń to nie tylko kolor nadziei. Przelotne spojrzenie na odcień soczystej trawy zdaje się pobudzać kreatywność.

Niemieccy naukowcy odkryli, że osoby, które przed przystąpieniem do zadania wymagającego pomysłowości przez 2 sekundy patrzyły na kolor zielony, zostały wyżej ocenione na skali kreatywności. Nie zaobserwowano takiej zależności w przypadku innych kolorów.

Zielone pobudzenie

W badaniu wzięło udział 69 kobiet i mężczyzn, którzy mieli 2 minuty na wypisanie potencjalnych zastosowań metalowej puszki.

Przed rozpoczęciem zadania, połowie ochotników pokazano zielony prostokąt, a drugiej połowie figurę w kolorze białym. Odpowiedzi zostały poddane ewaluacji pod kątem błyskotliwości.

Okazało się, że osoby, które przed przystąpieniem do zadania przelotnie spojrzały na kolor zielony, wykazały się większą kreatywnością niż „grupa biała”, a później też szara, czerwona i niebieska.

Fot. Steve-h Fot. Steve-h

Skąd taki efekt?

Czyżby zieleń kojarzona była z kolorem pieniędzy i tym samym obiecywała dobrobyt? Autorka badania, dr Stephanie Lichtenfeld, jest innego zdania. Uważa, że zieleń w pewnym sensie sygnalizuje wzrastanie, zarówno w sensie fizycznym, jak i psychologicznym.

„Zieleń może być czynnikiem motywującym do samodoskonalenia, co w naturalny sposób sprzyja rozwojowi" – tłumaczy Lichtenfeld, która jest związana z Uniwersytetem Ludwiga Maximiliana w Monachium.

Czy zatem wystarczy wpatrywać się w zieloną kartkę, gdy nie wiemy, co kupić mężowi na urodziny albo nie potrafimy dokończyć szkolnego wypracowania? Lichtenfeld odpowiada, że zaobserwowany efekt jest dość subtelny i intencjonalne wykorzystanie zieleni do pobudzania kreatywności pozostaje otwartym pytaniem.

Nie do końca wiadomo też, czy czas ekspozycji wpływa na siłę pobudzenia mentalnego. Ale skoro czerwień może wzbudzać agresję, a błękit uspokajać, potencjał może równie dobrze drzemać w zieleni. My w każdym razie chętnie poszukamy inspiracji leżąc na trawie i skubiąc pachnące źdźbła.

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość