Rozmiar tekstu: pomniejsz tekst resetuj tekst powiększ tekst drukuj

Ziołowa kuracja odchudzająca

Trzydniowa kuracja z wykorzystaniem ziół, a także warzyw i owoców, usprawni twoją przemianę materii. Dzięki niej poczujesz się lekka i pełna energii.

Podczas kuracji co 3 godziny spożywa się posiłki lub pije soki czy herbatki ziołowe. Dzięki temu nie będziesz odczuwać głodu.

Co będzie ci potrzebne:

  • owoce: winogrona, jabłka, gruszki, kiwi, 1 banan, 1 ananas, 2 cytryny, suszone morele i śliwki
  • warzywa: marchew, ogórki, brokuły, brukselka, selery, sałata, awokado, botwinka i papryka
  • kasza kus-kus i ryż pełnoziarnisty

  • nasiona i przyprawy: pestki słonecznika, dyni, sos tabasco, imbir w proszku, pieprz i świeże zioła: tymianek, rozmaryn, melisa, mniszek i pokrzywa
  • herbatki ziołowe: z melisy, mięty, pokrzywy i dziurawca

Zalecenia:

  • Każdego dnia popijaj małymi łykami herbatki ziołowe, zrezygnuj natomiast z mocnej, czarnej herbaty i kawy;
  • Nie jedz po godzinie 20, jeśli chodzisz późno spać. Jeśli poczujesz głód, wypij tylko 3 szklanki ciepłej herbatki z melisą;
  • Jak najwięcej się ruszaj, najlepiej spaceruj, bo wtedy pracują wszystkie mięśnie, a organizm najlepiej się dotlenia.

Menu:

I dzień:

  • 8.00-9.00 - na śniadanie zjedz 2 gruszki i tyle jabłek, na ile masz ochotę.
  • 10.00 - Wypij filiżankę herbatki z pokrzywy lub melisy.
  • 11.00 - Wypij szklankę soku z jabłek lub ananasa.
  • 12.30 - zjedz 25 dag ugotowanych na parze brokułów i 5 dag pełnoziarnistego ryżu. dopraw ziołami i pieprzem posiłek.
  • 14.00 - wypij herbatkę z mniszka lekarskiego.
  • 15.00 - wypij kolejną herbatkę ziołową, np. z pokrzywy.
  • 16.00 - zjedz garść pestek słoneczka lub dyni.
  • 16.30 - wypij szklankę soku warzywnego z odrobiną soku tabasco. Zjedz 1 jabłko.
  • 17.30 - zjedz sałatkę z ryżu i warzyw: marchewki, se;era, ogórka i jabłka. Dodaj kilka liści sałaty, dopraw sokiem z cytryny. Posyp ziołami.
  • 19.00 - wypij szklankę wody z sokiem z cytryny.
  • 20.30 - zjedz surówkę z 2 tartych selerów, doprawioną sokiem z cytryny.

II dzień:

  • po przebudzeniu wypij na czczo /12 szklanki ciepłej, przegotowanej wody z sokiem z cytryny
  • 8.00-9.00 - zjedz kiść winogron.
  • 10.00 - wypij herbatkę z pokrzywy
  • 11.00 - wypij herbatkę z wyciągu z karczoch i szklankę soku ananasowego
  • 12.30 - zjedz sałatkę z 25g ugotowanej marchewki, z ryżem.
  • 14.00 - wypij herbatkę z melisy, zjedz 1 kiwi
  • 15.00 - wypij szklankę soku z marchwi
  • 16.00 - zjedz garść ziaren słonecznika lub pestek dyni oraz 1 owoc kiwi
  • 16.30 - wypij szklankę soku warzywnego i zjedz 1 awokado z sałatą
  • 17.30 - zjedz ciepłą zupę z warzyw
  • 19.00 - wypij szklankę ciepłej wody z dodatkiem szczypty sproszkowanego imbiru
  • 20.30 - zjedz małego banana

III dzień:

po przebudzeniu wypij 1/2 szklanki wody z sokiem z cytryny
- 8.00-9.00 - zjedz świeżego ananasa
- 10.00 - wypij szklankę herbatki z pokrzywy
- 11.00 - wypij łyżeczkę wyciągu z karczocha i szklankę soku winogronowego
- 12.30 - zjedz 30 dag ugotowanej brukselki i 5 dag długoziarnistego, ciemnego ryżu
- 14.00 - wypij szklankę ulubionej herbaty ziołowej, zjedz 1 jabłko
- 15.00 - wypij szklankę soku warzywnego
- 16.00 - zjedz garść ziaren słonecznika lub pestek dyni
- 16.30 - wypij szklankę soku z marchwi, zjedz 1 gruszkę
- 17.30 - zjedz sałatkę z 1 awokado, 1/2 ogórka, 1 utartej marchewki, i kilku liści sałaty oraz 5 dag kuskusu, dopraw winegretem
- 19.00 - wypij 1/2 szklanki wody z odrobiną sproszkowanego imbiru
- 20.30 - zjedz 3 suszone morele

Komentarze
Dodaj komentarz

Odpowiadasz jako: Gość

  1. Marge (Gość)

    Yo, good loikon out! Gonna make it work now.

  2. Benjamin (Gość)

    WitamCzytam sobie tak ten blog (właściwie to skończyłam czytać) i już wczoraj chciałam tutaj coś naispać, bo to jedyny temat, w ktf3rym nie potrafię się zgodzić ani z autorem, ani z resztą społeczeństwa. Zapewne przez to poprzednim razem wyszedł mi bardzo długi komentarz i odpuściłam, ale sprf3buję jeszcze raz (oby krf3cej i bez gafy). Dodam jeszcze tylko, że kiedyś (na pewnym czacie) też zwrf3cono mi uwagę na moje rzekomo błędne użycie słowa bynajmniej i już przechodzę do rzeczy.Rozchodzi mi się o to, że nie uważam te dwa słowa ( bynajmniej i przynajmniej ) za antonimy (synonimami też one nie są, ale sądzę, że można sobie je tak zamiennie używać w wielu przypadkach). I bynajmniej nie będzie to błędem.Jeden z przykładf3w, ktf3ry Pan podał:„Jacek był wymagający wobec swoich pracownikf3w, ale bynajmniej nie chamski”.Czy tylko ja sądzę, że spokojnie mogę wstawić sobie do tego zdania przynajmniej ? bo zdanie będzie miało takie samo znaczenie otf3ż: „Jacek był wymagający wobec swoich pracownikf3w, ale przynajmniej nie chamski”.W obu tych zdaniach -o ile się nie mylę- chodzi o to, że Jacek nie był chamski (czy się mylę ?? ).Kolejny przykład (ale tym razem, odwrotnie, bo zastąpimy przynajmniej słowem bynajmniej ):„Raczej nikt nie lubi 30-stopniowych upałf3w, a przynajmniej ja nie lubię”.Pan stwierdził, iż tutaj wyraźnie słowo bynajmniej nie pasuje, a ja pytam dlaczego?Skoro bynajmniej oznacza tyle co: „wcale”, „zupełnie” i „ani trochę” to chyba nie jest błędem naispanie: „( ), a bynajmniej ja nie lubię”. To przecież tak jakby naispać: „Raczej nikt nie lubi 30-stopniowych upałf3w, a ja (wcale, zupełnie, ani trochę) nie lubię”. Wydaje mi się, że to tylko kwestia tego, iż ludzie nie oswoili się po prostu ze słowem bynajmniej i dlatego w wielu zdaniach wydaje im się ono takie niepoprawne -moim skromnym zdaniem- błędne myślenie! Bo taka prawda jest, że każdy boi się tego słowa jak ognia. Każdy używa wszystkich innych możliwych słf3w, byle nie popełnić gafy, ale czy ktokolwiek używa tego słowa w ogf3le? czy stronią wszyscy od bynajmniej , bo jest tak mało spotykane i dziwne w brzmieniu?W każdym razie jeszcze raz proszę wszystkich czytających o przyjrzenie się zdaniu poniżej i o zastanowienie czy sens zdania nie jest (wręcz prawie, że!) identyczny „Raczej nikt nie lubi 30-stopniowych upałf3w, a ja bynajmniej nie lubię”. x2Po prostu tak jakby inaczej zaakcentowane zdanie (na słowie bynajmniej ) i to wszystko.Mogłabym wypisać jeszcze wiele przykładf3w zdań, ale wydaje mi się, że to co naispałam wystarczy, by uświadomić sobie, że jednak może być inaczej.Napiszę tylko jeszcze, że te słowa mają podobną partykułę (dla bynajmniej : w najmniejszym stopniu; dla przynajmniej : najmniejszy akceptowalny zakres w obu przypadkach chodzi o coś, co jest w najmniejszym stopniu/zakresie), więc jak (pytam: Jak?) można twierdzić, że te słowa znaczą zupełnie coś innego?Pozdrawiam i zachęcam do odpowiedzi na mf3j komentarz

  3. zwirmag86

    Wygląda ciekawie, chyba spróbuję swoich sił :) Tych posiłków jest tu bardzo dużo :D